Va - bank, to szansa, zabarwiona ryzykiem
 Oceń wpis
   

 

Pytań przybywa, a odpowiedzi ciągle brak. Pytania dotyczą dalszej przyszłości, więc odpowiedzi siłą rzeczy nie ma.

Wielu przeciwników obecnie rządzących, już bawi się w proroków, i zapowiada trzęsienie ziemi w najbliższym czasie.

Zmiana w rządzie, a właściwie, to powstanie giga resortu, na którego czele

stanął w-ce premier Morawiecki, budzi duże emocje.

Zdyscyplinować (w dobrym tego słowa znaczeniu) taki ogrom ludzi, może

być trudny w realizacji. Bo im wyższy szczebel funkcyjny, tym większe pokusy budzi się chciejstwo.

Teraz pytanie brzmi, czy w-ce premier zdoła zapanować nad ludźmi tego

ogromnego resortu, ale i czy zdoła zapanować nad własnymi pokusami

wynikającymi z adekwatnej do stanowiska władzy? Nie jest tajemnicą fakt

że największym grzechem człowieka jest próżność.

Wiarygodność cóż, to jak z grą w pokera, nie wiesz czy ktoś blefuje dopóki nie zobaczysz kart. Tyle tylko, że w tym przypadku, oczekiwanie

jest zdecydowanie dłuższe i nie dotyczy tylko hazardzistów inaczej,

zaangażowanych. Wszyscy możemy być miło, lub nie miło zaskoczeni.

Teraz puki co, to róbmy swoje, a umiejąc liczyć, liczmy na siebie.

Nie ulega wątpliwości, że chcąc sprawę pchnąć do przodu, to trzeba ryzykować, i tak jak w tym przypadku złożyć sprawę w jednych rękach

ponieważ trzeba jasnych, szybkich decyzji, a to jest możliwe tylko gdy

decyzja jest w jednych rękach, bo przeciwnie, to dochodzi  do kłótni.

Nadmierne rozproszenie władzy, dławi postęp, ale i rodzi ryzyko.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze (0)
Smutne refleksje z obserwacji życia
 Oceń wpis
   

 

 

Patrząc z perspektywy lat widać, że zło żyje, bo dobro jest nieaktywne, ludzie dobrzy żyją w rozproszeniu, podczas gdy zło ciągle się mobilizuje.

Od czasu do czasu powstają inicjatywy zmierzające do obudzenia dobra, jednak ludzie dobrzy nie organizują się, jakby ich to nie dotyczyło.

Organizatorzy inicjatywy zbyt szybko rezygnują, a pole przejmuje zło.

Zło dochodzi do głosu, i zwycięża tylko wtedy, gdy dobro milczy.

Zło uderza zawsze w najsłabszy punkt ludzkiej natury, czyli chęć posiadania, i skutecznie wprowadza w życie. Wysokie zarobki, intratne stanowiska, popularność, sławę i nie ważne z czego ta popularność, sława wynika. Wabią ludzi słabych i umacniają ich w przekonaniu, że przecież jeśli nie oni, to inni będą to zło czynić, bez oporów.

Według badań, nie więcej niż 10% to ludzie źli, a zatem, dlaczego dobro nie króluje? Cóż, ludzie dobrzy nie są skłonni do agresji, natomiast źli żyją agresją. Idą do przodu nie przebierając w środkach, oszukują, kłamią idą po trupach, i to nie w przenośni. Chwyceni za rękę na złych czynach, bezczelnie twierdzą, że to nie ich ręka.

Pozbawieni empatii, honoru kierują się cynizmem niereformowalni. Dlatego nie wolno dopuszczać takich ludzi do żadnej władzy, żadnej.

Gdyby dało się obudzić ludzi dobrej woli do aktywnego działania, to szkieletory cynizmu nie miałyby szansy niszczenia piękna, jakim jest człowieczeństwo, honor, przyjaźń, miłość w szerokim pojęciu .

Ludzie dobrzy świadomie pracują dla imperium zła, bo zło choć w mniejszości rozlało się wszędzie, i przejęło inicjatywę.

Zło jest w mocy bo ludzie dobrzy nie tylko pracują dla nich, ale i kupują  wyprodukowane dobra, a zyski przejmuje zło. Książki z fałszywym opisem historii, gazety, filmy, a do tego fałszywy obraz rzeczywistości z TV.

Ludzie, w dni świąteczne modlą się o pokój, miłość, dobrobyt, przyjaźń a jednocześnie pracują w firmach produkujących pornografię, narkotyki

i wiele innych złych rzeczy. Dlaczego tak robią? Bo oddali pole, inicjatywę złu, więc zło śmieje im się w twarz i stara się złamać ich wiarę w istnienie dobra, jak i w to, że to można łatwo zmienić.

A istnieje tylko jedna droga, to mobilizacja dobra by potężną większością wyprzeć zło z życia, z wszelkich instytucji mającej wpływ na nasze życie.

Trzeba powiedzieć stanowcze nie, nie będziemy się wysługiwać złu!

Bo patrząc chłodno, to wszędzie dobrobyt zła oparty jest na pracy ludzi dobrych, smutne to, więc trzeba z tym skończyć, bo siła zła rośnie!

Czy obce korporacje mogłyby drenować nasz rynek z pieniędzy, gdyby nie służebność urzędników, urzędniczek dla zła? Nie... I to tłumaczenie taka praca, lub jak nie ja to ktoś inny zrobi to samo, to wpojony fałsz.

Musimy z tym zerwać i nie pozwalać manipulować swoim rozumem, sumieniem, po prostu, swoim człowieczeństwem. Odrzućmy pokusę dobrego zarobku, za utratę swojego honoru, w służbie dla zła!

Komentarze (0)
Czy to "diabły w ornatach?"
 Oceń wpis
   

 

Znów zaczęło się polowanie, wprawdzie humanitarne, bo bez wyjątku wszyscy chcą króliczka gonić, a nie zabić, czy złapać.

Króliczek, to nośny temat, bo burzy, oburza ludzi, a co za tym idzie krystalizuje poglądy. Łatwo się wtedy zorientować , na jakie poparcie ze strony społeczeństwa, można liczyć teoretycznie.

Nikt w swoich wypowiedziach nie jest tak do końca szczery. Wiadomo przecież, że ostatnio tak modna stała się poprawność polityczna.

A tłumacząc tak z polskiego na nasze, jest to narzędzie globalizacyjne służące do ogłupiania ludzi. Bo czarne, to nie koniecznie czarne, murzyn to niekoniecznie murzyn, a homoseksualista, to nie pedał, tylko gej, a dlaczego jeśli już nie pedał, to może buszujący w gównie?

Jakże często w filmach gloryfikuje się zbrodnie, przestępstwa, bo to najczęściej miasta, państwa, a nawet świat ratują groźni przestępcy.

Chcą w ten sposób obniżyć naszą wrażliwość na przestępców, pokazując jaka to w istocie cienka linia oddziela przestępcę od bohatera, by zakłócić

porządek rzeczy, osłabić sumienia. Socjotechnika wykorzystywana jest przeważnie do mącenia ludziom w głowach, miast służyć poprawności.

Króliczek, czyli aborcja, ciągle jest tematem na czasie, bo nikt tak naprawdę nie chce uporządkowania sprawy, tylko używa durnych tłumaczeń, czyli socjotechniki.

Prawie święci politycy pałają, nie inaczej, jak świętym oburzeniem, że ktoś chce by były określone sytuacje, kiedy aborcja będzie dopuszczalna, bo przecież każdemu wiadomo, że totalnie niesprawnych

za przeproszeniem ludzkich warzyw jest u nas przerażająco dużo.

Jednak nikt z polityków nie chce tworzyć ośrodków dla takich upośledzonych osób, bo to straszne koszty. To rodzice mają sobie dawać radę, w końcu to ich dziecko. Rezultat jest taki, że te osoby nierzadko żyją w warunkach urągających każdej istocie.

Całkowity zakaz aborcji, to skazywanie rodziców na koszmar, przy którym więzienie blednie.

Badania prenatalne , to szansa na ratunek dla wielu rodziców i przyszłych dzieci, ale pośrednio dla państwa, bo spadną koszty opieki nad nimi.

Demagogia tych polityków, to skrajność w rozumieniu boskiego przekazu, wołają larum, to sprawa tylko Boga, a skąd taka wiedza, dostali SMS-a

Niech powiedzą, po co Bóg dał człowiekowi rozum, czy po to żeby się nim podcierał, czy żeby go używał, rozwijał, udoskonalał, ku jego chwale.

Hipokryzja tych prawie świętych polityków, jest niezrozumiała dla każdego, kto chłodno ocenia wagę tych spraw. Przecież politykom jest doskonale znany fakt podziemia aborcyjnego.

Pełny zakaz aborcji zwiększy jeszcze rozmiary działań tegoż podziemia. Będziemy krajem wiodącym w europie, gdzie liczba osób, ludzi warzyw będzie rosła, miast maleć.

A podziemie aborcyjne będzie rosło bez kontroli, i bez opieki dla kobiet.

Stąd prosty wniosek, ci co dążą do odebrania prawa decydowania o swoim ciele Kobietom, są uwstecznionymi wrogami zdrowego, postępowego społeczeństwa, w którym kobieta będzie pełnoprawnym obywatelem.

 

 

 

 

 

 

Komentarze (0)
Kamienista droga rozwoju
 Oceń wpis
   

 

W Polsce nie ma woli politycznej, by kopiować te rozwiązania które przyniosły sukces gospodarczy takim państwom, jak Japonia, czy Irlandia itp. To powoduje, że Polacy uciekają na zachód do pracy, i to pracy najczęściej takiej, której miejscowi nie chcą podejmować ze względu na uciążliwość i niską opłacalność. Polacy po prostu, sprzątają Europę.

 Zamknięty, diabelski krąg!

 A uciekają właśnie dlatego, że państwo nadmiernie gnębi przedsiębiorców podatkami, przedsiębiorcy pracowników

niskimi zarobkami i tak - państwo traci duże pieniądze, bo przedsiębiorcy unikają płacenia podatków, pracownicy pracują na czarno, bo inaczej pracy nie dostaną, więc też podatków nie płacą, a to powoduje małe wpływy do budżetu. Kto przerwie

ten maniakalny stan pozornej niemożności?

Dodając tu jeszcze nieograniczoną ilość związków zawodowych dbających tylko o swoje interesy i wpływy, to mamy taki mały wycinek naszej rzeczywistości pod tytułem, za mało pieniędzy ma budżet. Dyktatura związków zawodowych, krytykowana jest od zawsze, bo nie przyczynia się do rozwoju przedsiębiorstw dając szansę na wzrost stopy życiowej, tylko budzą się wtedy

gdy chcą kolejnej podwyżki, oczywiście dla siebie.

Rozwiązania legislacyjne zastosowane w innych krajach, jak choćby Korea Południowa, nowa Zelandia i w wielu innych państwach, dały rozwiązania bardzo pozytywne.

Takie koncepcje wprowadzone w naszym kraju, to bez ryzyka przyniosły by przyspieszony wzrost gospodarczy, a co za tym idzie, rzeczywisty wzrost stopy życiowej dla każdego.

Ludzie nie tylko przestali by wyjeżdżać, ale zaczęli by wracać do ojczyzny, by wspólnie ją rozwijać i cieszyć się byciem u siebie w kraju, z bliskimi, przyjaciółmi bezpieczni i dumni.

Miast tego, kopiowane są wątpliwe rozwiązania z krajów unii przynoszące twardą stagnację bez perspektyw.

Wielu krytyków państwa opiekuńczego, widzi wszystko tylko w kolorze czarno-białym. Nie widzą, a raczej nie chcą widzieć odcieni szarości, a jest ich w naszym kraju ogromnie dużo.

Dlatego miast krytykować wszystko w czambuł, winni pomyśleć o tych ludziach, którzy nie mieli szansy na stworzenie własnej drogi życiowej, bo bez pieniędzy, to próżny trud.

Należy za tym tworzyć warunki rozwoju przedsiębiorczości a następnie ograniczać interwencjonizm państwa w gospodarkę.

A nie odwrotnie jak sugerują krytykanci.

Jednak, bez ograniczenia biurokracji, redukcji wydatków państwa, nie da się osiągnąć znaczącego wzrostu wpływów budżetowych. I to właśnie dlatego interwencjonizm w późniejszym czasie, to znaczy, po regulacjach w gospodarce.

 


 


 

 

 

 

 

 

 

Komentarze (0)
Demokracja, to nie reguła.
 Oceń wpis
   

 

Dyskusja, która obecnie głośno rozbrzmiewa (dobrze że wreszcie rozbrzmiewa),winna tak naprawdę rozpocząć się lata temu. Wszystkim było wiadomo, że majątek narodowy jest poważnie zagrożony. Jednak możliwość zdobycia wielkiego majątku w łatwy sposób, była ważniejsza od interesu narodowego, tym bardziej, że bez odpowiedzialności za czyn.

Mafia prawnicza, za politycznym przyzwoleniem, przejmowała atrakcyjne kamienice, działki, które następnie sprzedawano osiągając ogromne zyski. Niestety, ten proceder ciągle trwa.

Te praktyki miały miejsce na terenie całego kraju, i pochłonęły gigantyczne sumy. Najbardziej widoczna była grabież w Warszawie. Pod pretekstem tzw. roszczeń, co było picem na wodę, że tak powiem, bo była to powszechna wiedza, prymitywne przekręty, gdzie zgodę wyrażał stu czterdziestolatek na przejęcie jego własności. Były to aroganckie, bezczelne oświadczenia i na ich podstawie przejmowano, sprzedawano wyrzucając ludzi na bruk.

Niepokojące jest to, że wreszcie problem dostrzeżono? To nie mówi się o odzyskiwaniu zrabowanego majątku, ale tylko o powstrzymaniu, a właściwie ukróceniu tegoż procederu.

A to przecież satysfakcjonuje złodziei. A jaki to niesie przekaz dla opinii publicznej, że jeśli kraść, to dużo, bo wtedy nic ci nie grozi, a jak ukradniesz mało, to cię posadzą i wyrzucą klucz.

Jak działa prawo w naszym kraju, to jaskrawo widać po Warszawie, prezydent potężnie uwikłany w różne afery i co?

Okazuje się, że nie można odwołać, ba, nawet zawiesić!

To złodziej jest panem sytuacji, to złodziej dyktuje warunki, nikomu nic do tego, bo obowiązuje kadencja, a raczej diabelskie prawo stworzone dla tych, co w wyniku wyborów zajęli owo stanowisko.

Powtórzę się po raz enty, czy wyborcy świadomie wybrali złodzieja? Bo to się zarzuca wyborcom, gdy domagają się wyciągnięcia przez państwo konsekwencji. Wyborca nie może nic, a wybrany pomimo złożonej przysięgi uczciwości, robić może co chce, bez odpowiedzialności.

A gdzie było państwo podczas tych wyborów, że nie zweryfikowało złoczyńcy, tak można by się przerzucać faktami

jednak nie o to chodzi, lecz o to, by prawo dotyczyło wszystkich

z jednakową mocą, by immunitet nie chronił złodzieja.

Bo demokracja, to tylko kierunek polityczny, a reguły piszą ludzie, więc reguła musi być czytelna i równa dla wszystkich!

 

 

 

 

 

Komentarze (0)
Jadowita korporacja
 Oceń wpis
   

 

Należy nam się rekord Guinnessa, ale i order za oczekiwanie tej wielkiej przemiany, na którą tak bardzo liczyliśmy.

Najpierw oczekiwanie na wolność, a gdy w końcu przyszła, to okazało się, że to tylko hologram, że fizycznej wolności dalej nie ma. A przed nami kolejna wizja oczekiwania...

Dlaczego tak się dzieje? Cóż, poprzednia koalicja podpisała weksel in blanko z lucyferem, a my za to płacimy.

Rudy sługa lucyfera w prawdzie odszedł, jednak pozostawił służkę, którą umiejętnie sterował, to jednak spisek został rozpoznany, i służka została odrzucona. Jeszcze czarownica wisi nad Warszawą i czyni spustoszenie, jednak ścierwo wkrótce...

Korporacja prawnicza opanowana głównie przez ludzi obcychnacji

, zaciekle broni swoich wpływów, bezkarności i utrzymania za wszelką cenę obecnego stanu sędziowskiej swawoli.

Wiadomym jest, że bez ujarzmienia tej jadowitej hydry, nie można mówić o praworządności, ale i o płynnym rozwoju.

Faktem jest przecież, że w obecnym systemie prawnym sędzia może zniszczyć bezkarnie każdego przedsiębiorcę,

i nie ponosi za to żadnej kary. Praktycznie, to i urzędnik działając zresztą zgodnie z prawem, ale i według własnego widzimisię może zniszczyć człowieka, i nie ponosi odpowiedzialności, a poszkodowany do kogo ma się odwołać,

do sądu??? Zamknięty krąg, jak wir, może wciągnąć i zniszczyć każdego, więc stąd się bierze ta zaciekła walka z rządem, by utrzymać obecny stan.

W tej sytuacji, czy komuś się ten rząd podoba, czy niekoniecznie, a czuje się polakiem, to powinien w miarę swych możliwości wspierać rząd w tej ciężkiej walce ze sługami diabła.

Daleka przed nami droga do prawdziwej Polski, i polskości, więc musimy zwierać szeregi by przetrwać i wygrać Polskę!

 

 

 

 

Komentarze (0)
Trzęsienie ziemi pod olimpem
 Oceń wpis
   

 

Jak każdy pamięta, no chyba że nie chce pamiętać. Tak niedawno prominentni PO podnosili larum, że sądów nie wolno ruszać, bo to środowisko społecznego zaufania, więc samo się oczyści z jednostek, delikatnie mówiąc amoralnych.

Sądy są niezawisłe i tak musi pozostać by politycy nie mogli wnikać w wyroki sądów. A gdy się okazało, że sędzia przed rozprawą dzwonił do polityka PO ze szczytów jej władzy, to najpierw zaprzeczali, że to miało miejsce, a następnie, gdy dowody potwierdziły ten fakt, to że to była niewinna, prywatna rozmowa nie powiązana ze sprawą.

Kongres sędziów, który miał obecnie miejsce, to miał być ten właśnie moment, refleksji sędziów nad ich środowiskiem. I co?

Miast refleksji, frontalny atak na rząd, dający do zrozumienia

że olimpu nikomu nie wolno ruszać, że tak naprawdę, to oni stanowią władzę praktyczną, a reszta, to tylko ilustracje.

Tak właśnie przez lata kształtowano prawo, by służyło tylko środowiskom wspólnych interesów. Powszechną prawdą jest to, że nikt nie mógł liczyć, że w sądzie dojdzie swoich racji, prawdy. Powszechne stały się rabunki prowadzone przez sądowych siepaczy, którzy bezpardonowo odbierali obywatelom ich czyste własności, majątki...

A sądy co? Miast wyciągać wnioski w stosunku do winnych, zalecali dochodzenie swoich racji w sądach, czyli u zwierzchników tychże siepaczy, którzy działają pod ich kuratelą.

To przecież perfidna drwina z poszkodowanych.

Ustawa ograniczająca samowolę komorniczą, zadziałała jak kij włożony w mrowisko. To stąd ten kongres sędziów, i bezpardonowy atak na rząd, bo została zapowiedziana akcja mająca na celu, podjęte kroki w kierunku praworządności.

Reforma sądownictwa, to kolejny krok porządkowania prawa.

Stąd ta wojna, wypowiedziana rządowi przez korporację.

Rządowi nie wolno wycofać się z przyjętego kierunku reform

zmierzających do praworządności, bo historia to zapisze

złotymi zgłoskami na swoich stronach, by Polska w końcu

była polską, dla Polaków.

 

 

 

 

 

Komentarze (0)
Alternatywa dla prezesa
 Oceń wpis
   

 

TK, to maszyna, co ciągle się zżyma

ze PiS chce oleju jej polać na tłoki

by ruszyła wreszcie w świat prawa szeroki.

Już ledwie sapie, już ledwie zipie

a prezes ciągle opał w nią sypie -

lecz zapiekłe tłoki, zapiekłe panewki

nie puszczą bez smaru zardzewiałej dziewki.

Gorąca maszyna wciąż nie daje pary

a może to tylko mechanik za stary?

Skleroza, Demencja -psikusy natury

czas aby zejść wreszcie z Schizofrenii góry.

Lecz fotel milutki, dżojstik sterowania

bez tego nie będzie już miał prezes brania.

Komercyjne media zatrzasną mu wrota

bo tematu nie ma, bo prezes hołota.

Domowe pielesze, herbatka ziołowa

marudzenia żony, no i dupa goła.

 

 

 

Komentarze (0)
Skutki złych, głupich przepisów.
 Oceń wpis
   

 

Budowanie prawa, to poważne zadanie wymagające głębokiego przemyślenia, analizy. Prędzej czy później, głupie przepisy prawa mszczą się, stawiając wykonawców w sytuacji w której każde podjęte działanie ma znamiona dwuznaczności.

 W naszym kraju takich przepisów jest po prostu bezmiar.

Każda kolejna ekipa budowała przepisy na użytek własnych potrzeb nie martwiąc się, jakie skutki mogą powodować w przyszłości. Prawo tworzone dla swoich rodzin, kolesi, czy jakichś grup społecznych, nie myśląc o tym, że miast, jak zakładano, zwiększyć prawa rządzących, te prawa w rezultacie utracą, bo utracą prawo kontroli.

Państwo w państwie, to obraz naszej rzeczywistości.

Smutne
to, ale prawdziwe. Każda władza poszerzała zakres praw swoim ludziom, ale i dawała im coraz to większą autonomię w obrębie jego działań. W skutek nadawania takich praw utracono możliwość kontroli działań, weryfikacji skutków osób nieuczciwych, bo pozbawili się prawa do kontroli, czy odwołania złych, działających na szkodę państwa z korzyścią dla własnych interesów i swoich rodzin, kolesi.

Prawo skonstruowano tak, że czy to marszałka, prezydenta itd.

Nie można odwołać z urzędu skoro został wybrany przez daną społeczność. Ale czy ta społeczność wybierała go po to, żeby grabił wspólny majątek? Sam fakt że zawiódł zaufanie, winien być wystarczającym powodem do odwołania!

Każdemu przecież wiadomo, że im większy łotr, tym słodszym uśmiechem twarz zasłania, by osiągnąć cel.

Zarzut stawiany ludziom, że przecież sami wybrali, to demagogia, skrajne łotrostwo, bo ludzie wybrali rządzących głównie po to, żeby czuwali nad sprawami wszystkich obywateli

a szczególnie nad ludźmi na wysokich stanowiskach, bo kto ma jeśli nie rząd temperować, usuwać złoczyńców?!

Jaskrawym przykładem jest obecny pat, jaki powstał między rządem a trybunałem konstytucyjnym.

Według opozycji prezes
to dyktator decydujący o być albo nie być rządu.

Notoryczne łamanie prawa przez prezesa nie ma skutków prawnych? Tak skonstruowano przepisy, by maksymalnie zabezpieczyć trwanie swojego człowieka na tym stanowisku dającym szansę, że prawo obecne będzie trwać, bo to prezes musi wyrazić zgodę na zmianę. To można by nazwać parodią gdyby nie to, że na tym wszyscy cierpimy, bo przepisy mające ułatwić nam życie nie mogą być wprowadzone, jeśli uderzają

w grupy obecnie uprzywilejowane, a wywodzące się z układu poprzedniej władzy, bo prezes nie wyraża zgody skandal!

 

 

 

Komentarze (0)
Dzieci we mgle? Czy idioci na "pikniku".
 Oceń wpis
   

 

Próba dowcipu, czy raczej pokaz totalnej głupawki. Czołowi politycy PO rozszyfrowali tajemnicę Światowych Dni Młodzieży. Stwierdzili, że ŚDM zostały zorganizowane przez PiS, w celu zakrycia problemów z TK. Gdyby te słowa wybrzmiały

w kabarecie, to niewątpliwie wzbudziły by aplauz, ale skoro głoszą to poważni politycy PO, to na potęgę ich intelektu, lepiej spuścić zasłonę milczenia, bo wstyd, że tacy rządzili.

Ale to nie koniec pokazu, tej intelektualnej potęgi. Jak wszem

i wobec ogłoszono, partia PO rusza do natarcia na PiS z nowym hasłem Polacy Zasługują na Więcej tu wkradł się taki drobny szczegół, bo to hasło PiS-u sprzed pięciu lat, ale to widocznie szczegół, zresztą, skoro porzucili...

PO w szczególności, ale i reszta opozycji przestali lubić

papieża Franciszka. Najpierw z niecierpliwością, entuzjazmem oczekiwali sromotnego skarcenia PiS-u za łamanie konstytucji tak po papieskim oświadczeniu, że Polska musi sama zdecydować, czy może przyjąć uchodźców, ponieważ specyfika położenia kraju powoduje, że jest duży napływ osób ze wschodu, ale i chcących wrócić do kraju Polaków.

Nieustające próby reanimacji KOD-u powodują już pusty śmiech. Osoby podejmujące te działania, ośmieszyły się dostatecznie, a mimo wszystko dalej brną w to bagno kłamstw

które wykluczy ich z polityki, bo fundament można budować tylko na mocnym materiale, jakim jest prawda, a bez fundamentu budowla nie ustoi.

Waląca się piramida kłamstw, pogrzebie w swoich gruzach wszystkich oszalałych zwolenników kłamstwa mimo wszystko.

Zła to praktyka, to takie wyrzekanie się człowieczeństwa.

 

Komentarze (0)
Nie dajmy się zwariować
 Oceń wpis
   

 

Świat zmierza do totalnego zniewolenia narodów. Nie ważne jest przy tym, jakimi środkami będzie to osiągane, bo płacić będą tylko ludzie szlachetni, pracowici, prości.

Te bestialskie mordy popełniane przez tzw. uchodźców, to dla rządów, małe piwo. Wystarczy trochę pokrzyczeć po zamachu terrorystycznym, i można przejść do porządku dziennego.

Jakie pieniądze musiały pójść za tą tzw. integracją na siłę, że rządy miast chronić swoich obywateli, chronią bandytów?!

Nikogo nie trzeba przekonywać, że nic się nie dzieje
z przypadku. Bo jeśli jest podjęta jakaś zła decyzja, bo mylić się, to ludzka rzecz, jednak trwanie z uporem w takiej decyzji
to już jest interes, a że sprawa wielka, to i interes wielki.

Słyszymy ze wszech stron, że trzeba się wykazać miłosierdziem w stosunku do tzw. uchodźców. Przykładem może tu być Szkocja, która przyjęła owych, otrzymali mieszkania, wysokie zasiłki, i co? Żądają zapewnienia rozrywek, bo się nudzą, a na

to z ich strony nigdy zgody nie będzie. Zatem, jeśli władze nie zapewnią im stosownych rozrywek, to mają im umożliwić wyjazd do Londynu, albo oni wezmą sprawy w swoje ręce.

Tu się pokazuje w pełnej krasie stare przysłowie, dasz palec zażądają całej ręki. Miast wdzięczności za przyjęcie i to na dobrych warunkach, żądania dalszego uprzywilejowania, dominacji. A lista żądań jest długa i ze wszech miar polityczna.

Bo dotyczy prawa szariatu, budowy meczetów, ponieważ nigdy nie uznają prawa jakie obowiązuje, bo chcą własnej odrębności.

Jest to dla każdego jasny przekaz, że nie chcą się integrować.

Zaskoczyły mnie wypowiedzi Polskich biskupów, żądają oni przyjęcia owych tzw. imigrantów. Przedstawiono jako przykład

Opole, że jest tam dużo pustych mieszkań, więc można ich tam umieścić. Tylko trzeba im stworzyć godne warunki życia, bo inaczej, to nie będą chcieli, a później rozrywki itd.

Nie interesuje tychże biskupów ten fakt, że mieszkania stoją puste, a jednocześnie Polacy mieszkań nie mają, gnieżdżą się

w ruderach, ciasnocie, w altanach działkowych często bez pracy bez zasiłku, pozostawieni nie zawinionemu losowi.

Jakoś tych ludzi biskupie miłosierdzie nie dotyczy, tylko od nich chcą na tacę, bo to ma być chrześcijańskim obowiązkiem.

Do swoich ogromnych pałaców wziąć ich nie chcą, łożyć na ich utrzymanie też nie chcą. To Polacy mają pracować za miskę zupy, i utrzymywać bandytów w luksusie.

Każdy kto obiektywnie ocenia tą sytuację kierując się zdrowym rozsądkiem, to człowiek zły, należy krótko takich traktować, żeby te ich głosy nie zatruwały głosów miłosierdzia głoszonego

przez kler i partie opozycyjne.

 

 

Komentarze (0)
Rządy dążą do globalizacji za wszelką cenę!
 Oceń wpis
   

 

Zamach terrorystyczny w Monachium pokazuje, że islamiści mają ustaloną strategię swoich działań. Błędem się okazuje, że terroryści atakują głównie przy okazji jakichś świąt skupiających dużo ludzi, czy innych licznych zgromadzeń, jak twierdzili przywódcy państw zachodnich.

Do zamachu w Monachium, już podjęto próbę dopisania ideologii. Świadkowie widzieli samochód w którym znajdowało się dwóch mężczyzn uzbrojonych w długą broń, którzy uciekli
z piskiem opon z miejsca ataku. Twierdzą, że to byli policjanci.

Zatem policjanci mający odpowiednią broń by atak zakończyć

miast tego uciekli stwarzając bandycie możliwość swobodnego zabijania ludzi. To bezsens nie do zaakceptowania.

Zadziwiła mnie i to bardzo wypowiedź wielkiego myśliciela Barcikowskiego. Stwierdził on, że trzeba stworzyć siły międzynarodowe, przeznaczyć odpowiednie środki by walczyć

z terroryzmem. To może taniej i skuteczniej będzie zamknąć ludzi w obozach, bo wtedy łatwiej będzie zapewnić im ochronę?

A terroryści niech sobie fruwają na wolności, to może...

Myśliciel, który nie ma nawet odwagi powiedzieć, kto jest odpowiedzialny za taki stan rzeczy, że to służka globalizacji jest tą osobą lubującą się bawić ludzką krwią.

Zawsze zamach wywołuje współczucie dla osób, które straciły bliskich. Tak jest i tak być powinno, bo to jest miarą człowieczeństwa. Nie należy jednak zapominać i o kosztach jakie się z tym wiążą. W Monachium zaangażowano około trzech tysięcy policjantów i innych służb, a płaci za to podatnik!

Ponadto, te resztki Europejskiej wolności, są odbierane obywatelom, bo rządy realizują założenia globalizacji mając przy tym obywateli, w głębokim poważaniu.

Komentarze (0)
Wielki czyn? Zdecydowałem przedłużyć stan wyjątkowy.
 Oceń wpis
   

 Z dumą oświadczył prezydent Francji w wywiadzie telewizyjnym, tuż po zamachu w Nicei.

Człowiek, którego kuchni strzeże ogromna armia ludzi na koszt obywateli, twierdzi, że przedłużenie stanu wyjątkowego, to, to czego od niego należy oczekiwać. Spełniłem swój obowiązek

i oświadczam, że z terroryzmem będziemy walczyć wszędzie!

Za wyjątkiem walki we własnym kraju. Bo przecież stworzył enklawy dla imigrantów z Afryki, gdzie policja nie ma prawa wstępu, ale, co jest szkodliwym idiotyzmem, nie obowiązuje

ich prawo stosowane we Francji, obowiązujące wszystkich Francuzów tak etnicznych, jak i naturalizowanych.

Nie trzeba być wielkim myślicielem, by rozumieć, że taka enklawa emigrantów nie parających się pracą, to wylęgarnia terrorystów, tym bardziej, że oni się z tym nie kryją, i głośno głoszą zagładę, w ich mniemaniu, niewiernych.

A co robi prezydent Francji? Dalej prowadzi politykę ukrywania prawdy o zbrodniczej działalności imigrantów, i to pod zagrożeniem wolności dla piewców prawdy.

Angela Merkel baba, która nawarzyła tego zabójczego piwa

łączy się w bólu z rodzinami, których bliscy zginęli w zbrodniczym zamachu. Teraz to ich cmoknij wredna babo. Zaprosiła morderców a teraz jeszcze osłania ich przed mocą prawa. Ponadto usiłuje zmusić wszystkie państwa unii, by przyjęły tą morderczą szarańczę na swoje terytorium.

Jak to się dzieje, że społeczeństwa państw gnębionych przez tych narty-stycznych, upudrowanych sobków nie buntują się?

Znoszą w cierpieniu krwawe zabawy swoich tzw. przywódców.

Czekają na Godota? To będą długo czekać i patrzeć jak krew płynie, bo to dopiero preludium, a w orkiestrze imigranci.

 

Komentarze (0)
Niebywałe zdziwienie, niedowierzanie
 Oceń wpis
   

 

Wszystkim nam wiadomo, jak platforma wraz z nowoczesną stawały wręcz na głowie, by storpedować szczyt NATO w Warszawie.

Bez cienia żenady naciskali na urzędników Unii, by ci wspierali prowadzoną przez nich akcję propagandową zmierzającą do odwołania szczytu NATO u nas i przeniesienia do innego państwa.

Plan nie wypalił, więc zmiana taktyki. To platforma zapoczątkowała i zabiegała o szczyt NATO w Warszawie, dzięki nim do szczytu doszło. Takie teraz stanowisko głoszą, jakby nikt ich starań o niedopuszczenie do szczytu nie znał, nie miał w pamięci.

 Szczyt NATO stał się faktem, więc uderzenie skierowano na wystawę przedstawiającą zbrodnicze, katastroficzne zdarzenie, ogólnie rzecz ujmując, Smoleńskie.

Jednak wystawa, to dobre posunięcie, ponieważ taka liczba przywódców z różnych państw mogło naocznie się przekonać o rozmiarach, o tragizmie tej powiedzmy katastrofy.

Żadna relacja słowna nie zastąpi w pełni obrazu, to obraz posiada największą moc wpływania na naszą wyobraźnie.

Niewypał za niewypałem, więc teraz na tapetę wzięto to, że Obama zajął stanowisko w sprawie TK, usiłując skierować uwagę, zasugerować, jak to Obama strasznie tupał. Okropnie to głupie

jednak propaganda nie zna tego słowa. W prawdzie prezydent stanów dyplomatycznie napomknął, to jednak pod wpływem niektórych szefów państw Europejskich.

Media nie mówią o tym, że Obama omal się nie posypał udzielając wywiadu. Stwierdził, że najbardziej dziwi go to, że Polska opozycja nie wspiera rządu w tak ważnej chwili, tylko szuka gdzieś...i tu wyhamował, jak przystało na dyplomatę. Najwyraźniej takie czyny nie mieszczą się w jego postrzeganiu dobra dla ojczyzny.

Bo w Ojczyźnie, to jak w rodzinie, boksujmy się jak trzeba, ale nie szukajmy sojuszników pośród wrogów Ojczyzny, bo to prędzej, czy później, jednak, jak Historia pokazuje zemści się na kraju.

Tyle przykładów z Historii, które pokazują, jak działania różnych sprzedawczyków, destabilizowały nasz kraj, mówiąc delikatnie.

Jednak to się nie zmieni dopóty, dopóki obce nacje będą brylowały na Polskich salonach politycznych!

Komentarze (0)
Po ciemku - nie łatwo trafić. (Na Łyk end)
 Oceń wpis
   

Ale ciemno, no ciemno, jak nie ma światła, to jest ciemno, czy Ty tego nie rozumiesz? Rozumiem, tylko nie wiem, jak ja mam trafić.
Wiesz co, facet dorosły, nawet jak na mój gust, to za bardzo dorosły i nie wie jak trafić, bo jest ciemno? Gadać to łatwo, każda baba tylko się mądrzy, a jak by jej trafiło trafiać, to był by płacz i zgrzytanie zębów. No przestań już jojczeć, i bierz się do trafiania.
Tylko się nie wierć, bo wtedy to już całkiem nie trafię. No wiesz, inny mężczyzna, to by od razu trafił, a nawet jak nie, to by znalazł wiele sposobów, żeby trafić. Akurat, Ty to nawet nie wiesz, że nie ma wielu sposobów takiego trafiania, bo jest tylko jeden.
Tak, ale Ty go oczywiście nie znasz. I tu się mylisz, bo dobrze znam ten sposób, ciągle go stosuję.
Teraz to mnie całkiem powaliłeś, znasz ten sposób, ale go nie stosujesz, to jest głupie. Nie możesz jednak zaprzeczyć, że Cię powaliłem. I co z tego, jak ciągle się nic nie dzieje. Zaraz będzie się działo. No wreszcie, bo już ścierpłam z tego napięcia, powiedz chociaż, co to za sposób. A powiem, skoro chcesz wiedzieć, to powiem, to taki sposób na macankę. Aa, to przecież od początku było wiadomo, no to macaj, macaj. Już prawie miałem, ale się poruszyłaś i zgubiłem się, nie możesz się nie ruszać? Ile można się nie ruszać, chociaż Ty, to możesz długo. Nazwa krótka, a myślenie długie. Jak to nazwa krótka? A jak nie, cztery litery to tak według Ciebie dużo? O nie, o nie ja zawsze wolałem i nadal wolę pięć liter czy Ty wiesz z kim jesteś, bo zaczynam mieć
wątpliwości, czy czasem nie mówisz do kogoś innego.
O, już prawie, tylko muszę się jeszcze upewnić, że to ten właściwy otwór, czyli o pięć liter mi chodzi a nie cztery, nawet nie chcę sobie wyobrazić, jak bym się czół gdybym się pomylił.
No już mam, teraz pomalutku, po palcu, dalej, jeszcze dalej i proszę wchodzi. Wsadź do końca, żeby czasem nie wypadł mówię, bo Tobie to się zbyt często zdarza, że już, już a tu wypada i macanka od nowa, ileż tego można wytrzymać. Jak się nie ruszasz, to trafiam bezbłędnie, tylko że Ty się ciągle ruszasz i mnie poganiasz, to mnie trzęsie, rozprasza, denerwuje i może nawet wywołać stres i będzie klapa. No, już siedzi do końca. No to teraz tylko pstryk, i mamy wreszcie światło, widno.
A co Ty wyskoczyłaś z tymi czterema literami, bo zaskoczyłaś mnie kompletnie. A co Ty, drut to niby ile ma liter? Oo, a ja poszedłem w zupełnie innym kierunku w odniesieniu do tych czterech liter. Jednak, to nie jest drut, tylko kabel. Tak, a co to wystaje tu z tego czegoś, to co to jest? Drut! Oj cieniutko, cieniutko u Ciebie z tą logiką.
Zaraz, chwileczkę, bo to jest tak, że jak nie ma izolacji, to jest drut
a jak ma izolację, to, to jest kabel, czyli pięć liter. Bo widzisz, jak byś chwyciła za drut bez izolacji, to by Cię prąd tak potrząsnął, że miło- by było popatrzeć, a w izolacji jest bezpiecznie, nic się nie może wydarzyć, choć czasem może się zdarzyć przebicie, ale to rzadki przypadek.
A ja, to tam nawet wolę bez izolacji.
 Chodźmy do sypialni, chwycę bez izolacji, niech mnie potrząśnie byle mocno.

 
Komentarze (0)
Nieudolna polityka szefów unii, nie degraduje nieudaczników?
 Oceń wpis
   

             

Świat stoi na głowie a logika śpi, tylko dlaczego śpi?

Nie wiem dlaczego taką decyzję podjął Cameron, to znaczy podaje się do dymisji. To przecież nie on zawalił sprawę, tylko unijni szefowie. Wniosek jest tak prosty, że aż trudno uwierzyć, bo to właśnie oni powinni podać się do dymisji. Jednak o dymisji szefów unii nikt nawet nie wspomina, bo oni sami, to tego nigdy nie zrobią.

Dzieje się jak w starym powiedzeniu żyd zawinił, a cygana powiesili. Od początku unii forsowana jest zasada, że słabszy nie ma racji, bo od początku jest prowadzona polityka kija i marchewki.

Doskonałym przykładem tego była Kopacz i jej rząd, partia. Zgadzała się na wszystko, czego Merkel zażądała, jeszcze dzisiaj choć już nie jest w rządzie usiłuje siać fałszywą propagandową tezę, że obecny rząd zachowując twarde stanowisko szkodzi unii.

Czego można się spodziewać po potomkach SS-manów, robili i robią nadal wszystko aby doprowadzić do likwidacji suwerenności państw unii, bo to dało by Niemcom panowanie nad Europą.

Dziwię się tylko, że państwa, członkowie unii biernie się zachowują i pozwalają (na razie Hegemonom) na prowadzenie polityki słaby nie ma racji, bo jeśli teraz taką politykę prowadzą, to co będą robić jeśli uda im się zrealizować, wprowadzić w życie ten nowy program który ma nakazywać (na razie) suwerennym państwom przyjmowanie euro, wspólną politykę zagraniczną unii, siły wojskowe unii i wiele innych kajdan z których nikt się nie będzie mógł urwać. Zdecydowana większość nowych przepisów nie będzie publikowana, po prostu - kajdany mają być zatrzaśnięte.

Jaskrawy przykład mamy z sytuacją Anglii, gdyby była w strefie euro, to wyjście (ze względu na koszty) było by prawie nie możliwe.

Stąd duży nacisk jest kładziony, w nowych przepisach integracyjnych na szybkie wchodzenie w strefę euro, bo to mocny wiążący, kaganiec, tylko pozornie niewinny.

Nowa polityka która ma być wprowadzana w unii, to nic innego jak stara polityka, tylko dużo dalej idąca, i wprowadzana twardszą ręką. Integracja, od początku to nie miało nic wspólnego z integracją i jeszcze mniej będzie miało w tym nowym planie.

Bo przecież nie można nie widzieć, że to polityka dominacji, nie zrozumiałym jest tylko fakt, że wszystkie państwa o tym wiedzą, i na tym koniec, działań zmierzających do prawdziwej integracji ciągle brak. Już się mówi o dyskryminacji, bo unia dwóch prędkości, to nie oszukujmy się, to dyskryminacja słabszych.

 

Zamierzeniem państw Hegemonów, nigdy nie była i nigdy nie będzie integracja, bo ich zamierzeniem jest dominacja, co przecież w praktyce się dzieje. Nowe przepisy mają wykluczyć możliwość decydowania danego kraju o polityce związanej z imigrantami.

To ministerstwo spraw zagranicznych unii będzie decydować, kto ile imigrantów musi przyjąć. Skoro jednak szefowie unii zostają- pomimo klapy ich nieudolnej polityki, to kto będzie zarządzał ministerstwem spraw zagranicznych unii?

Niemcy prowadzą politykę dobrego i złego policjanta. Merkel głosi tezę, że nie trzeba się spieszyć z decyzjami, a jej pieski w unii grzmią, że trzeba działania zdecydowanie przyspieszyć

i wprowadzić twardą politykę dla lepszej integracji, czy te dwie szybkości, to jest ta integracja? Prawa głosu zależne od siły państwa? To ta integracja? Hegemoni zaplątali się we własne sieci.

Tylko, czy państwa(na razie suwerenne)nie uderzą w końcu w stół.

Komentarze (0)
Kiedy nasze Polskie racje, znajdą poszanowanie?!
 Oceń wpis
   

 

Tyle ważnych pytań, a odpowiedzi brak. Kiedyś, ktoś mądry wygłosił takie oświadczenie, które stało się przysłowiem. To przysłowie funkcjonuje do dziś, jest bardzo trafne i ponadczasowe.

A mianowicie, że - kruk krukowi oka nie wy-kole.

 

W 2011 roku (rządy PO) głosowano ustawę o wypłacaniu żydom odszkodowań wojennych. Wszystkie partie głosowały za.

Ale nikt nie odważył się wystąpić i wytłumaczyć nam Polakom,

z jakiej racji, to Polska ma płacić za zbrodnie popełnione przez Niemców. (pięć milionów euro miesięcznie). W prawdzie później tłumaczono z kwaśną miną, że tych odszkodowań Polska płacić nie będzie, to jednak ustawy odrzucającej poprzednią ustawę brak.

 

Można a nawet trzeba postawić kolejne pytanie kim są Ci posłowie, że tak bez oporów poparli tą ustawę o wypłacaniu żydom

odszkodowań wojennych. Kneset obradujący w Krakowie

z udziałem prezydenta i posłów Polskich. Zrobiono to, bez zgody Polskiego społeczeństwa, a to jest niedopuszczalne, by obcy parlament obradował w kraju bez zgody obywateli danego kraju.

Prawo pierwokupu dla żydowskich firm, Polskich wodociągów.

Dlaczego nikt w sejmie nie porusza sprawy ogromnego długu, jaki Niemcy mają wobec Polski, z tytułu strat wojennych.

To Polska spłaca Niemcom odszkodowania za rzekome wygnania.

Przecież to woła o pomstę do nieba! A ten dług, to bagatela -przekroczył trzy biliony euro. To Niemcy powinny być naszym lennikiem do czasu spłacenia długu.

 

Jak rozumieć, w świetle tych faktów, dbałość polityków o nasze

Polskie sprawy. A na domiar złego, opozycja oskarża Polskę o łamanie demokracji i szuka wsparcia u kogo? U Niemców!

Gdzie prawo jest notorycznie łamane, a wszyscy udają, że nic o tym nie wiedzą.

To obłudny świat zgniłej polityki, gdzie banda złodziei dorwała się do władzy na szczeblu Europejskim i mąci wodę, bo o zarządzaniu

tak wielkim organizmem nie mają pojęcia, tylko kują kasę puki przy władzy, a później, to i trzęsienie, apokalipsa.

 

Komentarze (0)
Prawo "Kalego" prawem opozycji
 Oceń wpis
   

 

Zapowiedź Schetyny, że będą totalną opozycją, świadczy przecież o tym, że żaden kompromis ich nie interesuje, bo oni chcą powrotu do władzy. Przez te osiem lat, tak mocno wrośli wte świńskie skóry, że już w żadnej innej skórze się nie odnajdują.

TK, to pretekst, który znajduje poparcie w unii, bo unijni finansiści posiadają u nas swoje intratne interesy, którym PO dawała rzadkie przywileje. Stąd to poparcie, poparcie totalne, wbrew prawu, logice.

To wielkie pieniądze powodują te naciski ze strony unii. Timerman zapytany na podstawie jakiego prawa wnikają w wewnętrzne sprawy Polski, nabrał wody w usta i milczał, by już po chwili powtarzać jak mantrę sytuację TK.

Jest to kłamca, który nie cofnie się przed prawdą, jeśli kłamstwo gwarantuje mu dalsze dochody, władzę. Tym bardziej, że za całą sprawą stoi Tusk, który utwierdza go w przekonaniu, że na obecną opozycję w Polsce może liczyć! To przecież Tusk powiedział, że prawda, jest karmą maluczkich, a wielcy mają swoje prawa, których bez względu, tak na naprawdę, jak i stosowane prawo, te kryteria nie dotyczą. Dlatego kłamstwo jest narzędziem władzy -nowoczesnej władzy, a honor, pozwala ustawiać ludzi w szeregach.

Spójrzmy chłodno na tą opozycję, przecież to odpady polityczne z różnych państw, którzy traktują nasz kraj, jak firmę w której oprócz zarabiania dużych pieniędzy, uczestniczy się we władzy.

A że wstyd, czy honor jest dla nich pojęciem obcym, kłamią bez cienia żenady. To co potrafią, to propaganda oparta na kłamstwach.

Te krzyki opozycji, że łamana jest konstytucja, to nic innego, jak bezczelne drwienie ze stanu faktycznego. Przecież żadną miarą

nie może mieć miejsca totalna opozycja w państwie demokratycznym. To opozycja u nas, łamiąc demokrację, usiłuje nam wmówić, to nie my, to rząd, łamie demokrację. Ale jakoś komisarze unii tego nie widzą? Nie mówią, że totalna opozycja nie może mieć miejsca w państwie demokratycznym! Czyżby nie znali podstaw demokracji? Czy raczej demokrację naginają do swoich potrzeb! Widocznie ich zdaniem, demokracja jest tam, gdzie oni mają poważne wpływy (polityka Kalego).

 

Komentarze (0)
Potomkowie na szczycie Unii
 Oceń wpis
   

 

Okazuje się, że brak prawa do ingerencji w politykę państwa, członka unii, nie stanowi przeszkody dla potomków SS-manów! Nie widzą oni tego a raczej nie chcą widzieć, że wNiemczech wali się demokracja, obywatele miast być chronieni przez państwo, są nadal napadani, gwałceni przez tzw. emigrantów.

A państwo swoim obywatelom zapewnia więzienie, jeśli domagają się zbyt głośno należnych im praw do ochrony przed gwałcicielami.

Najwidoczniej Merkel uznała, że gwałty są znakomitym środkiem służącym do integracji. Gwałcone są młode kobiety, więc cóż w tym złego, będą nowi obywatele, integracja wymaga poświęceń.

Samej Merkel nic nie grozi, bo gwałt na niej jest możliwy tylko za pieniądze. Widocznie ci co się narodzą z gwałtów, to będą tym ogniwem spinającym te dwa różne światy. A to, że przy tym łamane są demokratyczne prawa obywateli, to tego nie należy osądzać. Są inne państwa, więc zrzućmy winę na nich za rzekome łamanie praw demokratycznych, to wtedy nie będą nam wytykać.

Nie jest przecież tajemnicą, że czołowi politycy unii, lsą potomkami udzi z spod znaku SS. Trudno oczekiwać, że ci ludzie będą szanować prawa innych. Ich celem jest podporządkować sobie państwo Polskie, rzucić Polaków na kolana. A nasi wewnętrzni faszyści ułatwiają, pomagają im ten cel osiągnąć. Są nie tylko pomocnikami, ale nauczycielami oskarżycieli, bo wskazują im wszelkie sposoby na drążenie tematu, oskarżenie trzeba powtarzać jak mantrę, to wtedy zasieje w innych ziarno podejrzenia.

Wewnętrzni wrogowie stają na głowie, by nie dopuścić do szybkiego rozwoju Polski, bo wtedy utracą wszelką wiarygodność dlatego z taką wściekłością bronią tego ich bastionu, jakim jest TK.

To ten ośrodek sprzymierzonych sędziów gwarantuje im torpedowanie wszelkich ustaw zmierzających do umocnienia Polski w świecie. Grono korporacyjnych prawników chroni własne intratne stanowiska przynoszące im bez wysiłku, ogromne dochody.

Mają pełną świadomość tego, że ci co odeszli od władzy, są pełnym gwarantem wszelkich dla nich swobód, bycia ponad prawem.

Trudno zatem oczekiwać, że TK zrobi jakiś ruch służący interesowi Polski, społeczeństwu, bo Polska to dla nich także sezam, który może być przez PiS zamknięty a oni już hasła nie otrzymają.

Dlatego rząd nie może się cofnąć ani o krok, bo to by była zdrada.

Polska wbrew wichrom, burzom, musi iść do przodu!

Komentarze (0)
Zapach zdrady, zapachem krwi!
 Oceń wpis
   

 

W dziwnym amoku szału, opozycja zachłystuje się tym, że za ich przyczyną, Polska może mieć kłopoty na forum unii. Jednocześnie podejmuje próbę pokazania się jako patrioci walczący o interesy Polski? Jedno w tym zgiełku jest pewne, to walka o wielkie interesy korporacji obcych państw.

 

Utrata wpływów obcych korporacji, to jednocześnie utrata wpływów Polskich Hien, które chętnie, wbrew interesom kraju, ochoczo żerowały na Polskiej gospodarce, służąc poddańczo obcym korporacjom. A teraz, gdy rząd PiS-u ukróca te zabójcze dla gospodarki praktyki, podnoszą larum w kręgach tych ludzi, którzy uczestniczyli w tym procederze.

 

Jest to tak jaskrawe, że nie można tego nie widzieć. Bo przecież ingerowanie w wewnętrzne sprawy suwerennego państwa zaprzecza istocie praw Unii. A ponadto, wybiórcze traktowanie uczestników związku jakim jest unia, to buta i obrona interesów grupy osób z szeregów unii, bo unia takiego pisanego prawa nie posiada, więc chcą zakrzyczeć nasz rząd, by podporządkował się żądaniom, gdyż innej drogi, a już szczególnie prawnej, nie ma.

 

Po co szukać daleko, weźmy Niemcy, nigdzie tak jaskrawo demokracja nie jest łamana, jak właśnie tam! Jednak ze strony

unii nie pada ani słowo potępienia, choć obywatele są ubezwłasnowolnieni na gruncie wolności słowa, wyrażania poglądów, bezpieczeństwa swojego, i swoich bliskich.

 

Wracając do opozycji, zwróciliście zapewne uwagę na fakt, z jaką bezczelnością pytani o zniszczenie naszego przemysłu, jak stocznie, jak zapaść w przemyśle węglowym, całym przemyśle ciężkim.

Ponadto, banki, media, nie sposób wszystkiego wyliczyć.

Na te wszystkie tak bardzo poważne pytania, odpowiadają opublikujcie, zaprzysiążcie, łamiecie konstytucję.

 

Gdyby nie fakt, że zdrada budzi obrzydzenie, i godzi w nasze narodowe interesy, a nawet suwerenność, to można by to uznać

za skecz kabaretowy. Opozycja dalej by chętnie widziała ten szereg trwający ostatnie osiem lat, a mianowicie, Merkel trzyma smycz,

na smyczy Tusk trzymający na smyczy Kopacz, krótko, trzej przyjaciele z urwiska. Ten nagły koniec układu, wzburzył zamiary

jakie były w tak drobiazgowo uknutym planie zniszczenia zawarte.

Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
Najnowsze komentarze
2016-04-24 10:44
kronos:
Zdradzie stanowcze NIE!!!
Kto rozliczy? To ważne i trudne pytanie, bo rozliczań czas najwyższy a działań brak. Musimy[...]
2016-04-14 19:24
Remato:
Zdradzie stanowcze NIE!!!
A kto rozliczy tych co sprzedali Polskę i dalej pracują w rządzie polskim, jak pan Tusk?
2016-01-30 15:49
Milton:
Sprawozdanie i jego echa.
Może lepiej waż trochę bardziej słowa, bo zaczną Cię ciągać po sądach ;)
O mnie
fama