Czarne legendy opozycji?
 Oceń wpis
   

 

Zmiana ustroju spowodowała zburzenie parasola politycznego, ochraniającego, w szczególności przestępców gospodarczych.
Obecnie, a wszystko na to wskazuje, że obowiązki tej ochrony przejęły na siebie sądy?

Taki wniosek, w świetle ostatnich wydarzeń, nasuwa się sam. Przypnij, przyłataj-moralność Pani Dulskiej, tyle, że bardziej szkodliwa.
Należy tu zadać pytanie
Czy senat to oaza dla mocno umoczonych? - Bo, Piesiewicz według polityków PO w celach zdrowotnych wciągał biały proszek pochodzący ze sproszkowanej aspiryny sąd nie dopatrzył się nawet kłamstwa, nie mówiąc nawet o przestępstwie legenda opozycji.
Obecnie J. Pinior prokuratura oskarża i żąda tymczasowego aresztu, a sąd nie widzi podstaw do zatrzymania -legenda opozycji.

A tak niedawno sąd zarządził areszt wobec kobiety, która poprzez nieuwagę nie nabiła na kasę fiskalną czterdziestu groszy.
Wynika z tego, że żyjemy w kraju, gdzie za grosze idzie się do więzienia.
Cóż, nawet to jest racjonalne, bo kto by się skusił przyjąć w formie np. łapówki, czterdziestu groszy i to do podziału! Do więzienia z kimś takim.
Inna sprawa gdy do podziału są setki tysięcy, to wolność otwarta...

Rodzi się ciekawe pytanie ile jeszcze legend opozycji znajduje się w gremium senatu? Wydaje mi się, że senat, instytucja bardzo droga w utrzymywaniu a przy tym niechlubna oaza, potrzebny jest nam, nie przymierzając, jak psu drugi k*tas.
Lepiej zlikwidować to gniazdo, a pieniądze choćby przepić, byle dalej nie szkodzili, nie skrywali legend. To tylko moje zdanie.

Komentarze (0)
Skowyt żądnych krwi
 Oceń wpis
   

 

Jak widzimy, słyszymy batalia zmierzająca do udowodnienia, że kwota wolna od podatku, to po pierwsze jest za niska, a po drugie niesprawiedliwa społecznie, bo dotyczyć będzie tylko tych, którzy
najmniej zarabiają, czyli ekonomicznie najsłabszych.

Nie ma takich możliwości, by rząd jednym pociągnięciem, te wstydliwe
dysproporcje zarobkowe zlikwidował. Słaby budżet nie pozwala szybkim
marszem pokonać tą kamienistą drogę społecznej nierówności, dlatego
chce choć małymi kroczkami, ale iść do przodu.

Zadziwił mnie bardzo poseł z (Kukiz-15) partii, która głosi konieczność
walki z ogromnymi dysproporcjami w dochodach, bo jesteśmy jednym
narodem, jedną rodziną, a taka wielka rozbieżność w dochodach świadczy o braku szacunku, poszanowania dla człowieka.

W wywiadzie TV ów poseł T. Rz. Prawnik, był strasznie zbulwersowany
tym, że kwota wolna od podatku ma dotyczyć tylko najbiedniejszych.
Jego zdaniem, jest to niezgodne z konstytucją. Czyżby poseł przeczytał
tylko jeden fragment konstytucji? A gdzie obowiązek państwa
w zapewnieniu równości wobec prawa, godnej pracy itd. Najwidoczniej
poseł jako prawnik tych fragmentów nie czyta, bo ich nie lubi, ot co.

Jako człowiek wykształcony powinien wiedzieć, że gdyby położyć na jednej szali jego pracę, a na drugiej szali pracę pracownika produkcyjnego, to jego szala została by przeważona totalnie. Bo praca
pracownika produkcji daje dla budżetu zasoby towarowe, a on jak pijawka przyssany do tych zasobów wysysa ile się daje nie bacząc
czy starczy dla tych, którzy to wypracowali.

Kwota wolna od podatku nie zgodna z prawem konstytucyjnym
bo nie dotyczy wszystkich.
A czy konstytucja nakazuje nierówność wobec prawa, totalny wyzysk
pracowników, wyrzucanie na bruk, pozbawianie naturalnych praw człowieka i wiele, wiele innych, które mają ciągle miejsce?!
A te zjawiska, to przecież Wasza zasługa, bo jako ludzie świadomi
nie powinniście do tego dopuszczać, od Was prawników w znacznej mierze to zależało, ale Wy widzieliście tylko zyski dla siebie, los innych Was nie obchodził.
A pan pośle ma czelność stawiać tezę o niesłuszności tej decyzji?

Można, a nawet chyba trzeba rzucić tu przysłowiem Tak krawiec
kraje, jak materiału staje, i stąd te małe kroczki rządu - ważne, że są i w dobrym kierunku zmierzają.
Nie można przecież, jak poprzedni rząd, czekać na Godota, trzeba
iść, choćby i małymi kroczki, bo i małe kroczki posuwają
nas do przodu. Jednak strach, że zmiany nadchodzą, skończą się dobre
dla wielu, czasy totalnego bezprawia, wywołują takie właśnie protesty.
A wyzuci z honoru, empatii krzyczą najgłośniej, bo i najwięcej tracą.


 

Komentarze (0)
Kolejny rok dla katów z totalitaryzmu
 Oceń wpis
   

 

Ochrona katów Polskiego społeczeństwa trwa nadal. PO za swoich czasów, gromko krzyczeli, że trzeba skończyć z przywilejami dla przestępców ustroju totalitarnego. W praktyce, po cichu ochraniali
katów ubecji, esbecji. Obecnie zapowiadane zmiany, są odkładane
w czasie dając zbrodniarzom kolejny rok znakomitych dochodów.

W ciągu roku otrzymają takie pieniądze, o jakich uczciwy emeryt
nawet nie może pomarzyć. A mimo to już słychać płacz, że tak nie można, bo im się te pieniądze należą wypracowali.
Mordując, prześladując ludzi ciężko pracujących, uczciwych.

Czy za zbrodnie które popełniali? Krzywdy wyrządzone ludziom wołają żądają sprawiedliwości, chociaż i tak sprawiedliwość może być tylko pozorna, bo zrabowali tyle majątku narodowego, że im do końca starczy.
Te potwory bez sumienia należało by zamknąć i wyrzucić klucze.

Odkładanie o kolejny rok przywilejów finansowych tym zbrodniarzom
bez honoru, to jak wymierzenie kolejnego policzka uczciwym obywatelom, którzy wegetują na tej niewolniczej emeryturze.
Kiedy wreszcie ojczyzna zacznie dbać o swoich obywateli, bo jak dotąd
to te działania ochronne dotyczą wszystkich we większości mętów
napływowych a Polak cóż, na końcu kolejki.

 



 


 

Komentarze (0)
Czas na zmiany emerytalne
 Oceń wpis
   

 

Emerytury, to drzazga w dużych mięśniach ekipy rządzącej, bo trudno znaleźć taką decyzję, która daje szansę obu stronom.

To karkołomne zadanie zdaje się być niewykonalne, ale tylko pozornie.


Bo moim zdaniem, rozwiązanie jest, tylko trzeba odwagi w podjęciu decyzji. Zaczynając od określenia lat mężczyźni 65, a kobiety 62 lata.

A na ewentualne zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, zostawić sobie czas, bo taki nagły skok rodzi tylko poczucie krzywdy.

Wprowadzić emeryturę państwową, równą dla wszystkich, a uzależnioną
od wieku, a nie od stażu. Znikną problemy z pytaniem komu przyznać wcześniejszą emeryturę, jak i to jakimi. kryteriami się kierować.

Była by to opcja pozbawiona zawiłości prawnych, czytelna, prosta.

Zrozumiała dla każdego a jednocześnie tańsza w obsłudze nie budziła by również kontrowersji, pośród korzystających z niej.

Niemniej jednak, równolegle musiał by zostać stworzony fundusz emerytalny z gwarancją państwa, na który zainteresowani wpłacali by pieniądze w celu uzyskania z tego tytułu wyższych poborów emerytalnych.

Te dodatkowe pobory uzależnione by były od wielkości zgromadzonych środków na koncie do którego zainteresowany miałby wgląd.


Fundusz musiałby działać nie tak , jak to się dzieje obecnie, gdzie uczestnik jest stawiany pod ścianą twardych reguł.
Dać ludziom wolność decyzji, to znaczy ustalić najniższą stawkę wpłaty.

Przykładowo 20zł. A w jakim terminie, czy ile razy w miesiącu będzie ktoś wpłacał, pozostawić jego decyzji. Aby wpłaty mógł dokonywać każdy
nawet wtedy gdy utraci stałą pracę. Nie uzależniać od żadnych terminów
i wynikających z tego tytułu, żądań ciągłości wpłat.

Proste, przejrzyste zasady i możliwość wpłat na swoje konto wtedy, kiedy zainteresowany pieniądze posiada, oraz w kwocie na jaką może sobie pozwolić. Proste kryteria, oraz możliwość wglądu w konto, wzbudzi zaufanie każdego potencjalnego emeryta.

Prostota, przejrzystość, to dobry kierunek, by przekonać ludzi, że warto inwestować w swoją nieuniknioną starość.

Tak pokrótce wygląda , to moje rozwiązanie.

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze (0)
Sprawiedliwość społeczna - co to jest?
 Oceń wpis
   

 

Jeżeli my ich nie rozliczymy, to oni w przyszłości nam się zrewanżują. Czy na pewno?

Co się stało, że tak huczne zapowiedzi o rozliczeniu malwersantów, różnego typu aferzystów, którzy doprowadzili do utraty przez kraj miliardy złotych, które przepłynęły na prywatne konta, jak choćby z kasy budowy autostrad, czy agencji rolnych.

Wymienianie afer mija się z sensem, bo to każdy doskonale wie.
A teraz, miast rozliczeń, jeden z nich dostaje miliony na budowę dróg
na terenie Ukrainy. Z jednej strony wielkie deklaracje o sprawiedliwości społecznej, o konieczności rozliczenia złodziejstwa, a jak dochodzi do czynów, to okazuje się, że winni malwersacji miast rozliczenia, i w związku z tym odpowiedzialności, otrzymują błogosławieństwo,
pieniądze, i okazję dalszego skubania z naszej wspólnej kasy.

Jak my ich nie rozliczymy, to następna władza, nas też nie będzie rozliczać ludzie cóż, pokrzyczą, zapomną, i wszyscy będą szczęśliwi.

Po czynach nas poznacie, i tak, jeden aferzysta zwolniony, drugi otrzymuje dalszą kasę, a dla ludzi nie ma pieniędzy!
Weźmy chociaż tak szumnie zapowiadaną sprawiedliwość emerytalną.
Kaci z ustroju totalitarnego, będą mieli odebrane te wielkie emerytury.
Byt przeciętnego emeryta musi być jak najszybciej poprawiony, ponieważ oni nie mogą czekać, mają prawo pożyć godnie na tym ostatnim etapie swego życia.

Jak jest interpretowana ta sprawiedliwość społeczna, czy regułą Lenina -
każdemu według potrzeb? Jednemu willa, jacht, a drugiemu taczka i kalosze? Totalitaryzm upadł? Czy ukrył się za wielkimi hasłami?
Odpowiedzi wprawdzie są głoszone, jednak czyny temu przeczą.

Takie działania prowadzą do coraz mocniejszych wystąpień osób wywodzących się z minionego ustroju. Jaskrawo widać to na przykładzie
ustawy o zmianach w szkolnictwie. Człowiek, który ciągle tkwi mocno
w strukturach komunistycznych, bo tam żył, działał, a teraz wyprowadza nauczycieli na ulicę, by nie dopuścić do słusznych, korzystnych zmian
dających młodzieży lepsze przygotowanie do życia w nowej epoce.

Dzieje się tak jak w haśle, które mówi nie da się zbudować dobrego domu, na przywilejach jednych, kosztem krzywdy drugich.
Ta słuszna maksyma mówi wszystko, jednak by zadziałała, trzeba chcieć wprowadzać ją w życie, a to rola rządzących.



 

Komentarze (0)
Coraz głośniej brzmią fanfary nadziei
 Oceń wpis
   

 

Ktoś powiedział, że z małego państewka przyjdzie nadzieja dla świata.

I to się sprawdza, bo zaczęło się na Węgrzech, to Węgrzy odrzucili złodziejskie, zbrodnicze struktury. Nasz kraj też odrzucił, te diabelskie pomioty. A teraz, Ameryka również poszła w nasze ślady i wstrząsnęła strukturami zła.

Ostry atak złoczyńców na Węgrzech nie zdołał zawrócić, zniszczyć praworządnego kierunku zmian, i chwała im za to.
Natomiast u nas atak był jeszcze zacieklejszy, zresztą, trwa ciągle.
Poszerzona forma ataku, bo zło wewnętrzne ciągle szuka wsparcia
po-zagranicami kraju mając nadzieję, że Ameryka będzie ich mocno wspierać, a tu masz, Ameryka wybrała jasną stronę życia i wybrała na prezydenta przeciwnika zła.
Arcykapłan-ka zła przegrała wybory, i jej zwolennicy wyją na ulicach
chcąc zagłuszyć fanfary zwycięstwa nad złem.

Kraje zachodniej Europy w szoku, bo skoro tak potężny kraj jak
Ameryka, gdzie zło triumfowało odrzucił, to zło, to i w ich krajach może dojść do upadku tegoż zła, a dojdzie z całą pewnością.

Prawdą jest, że zło kwitnie, triumfuje tylko wtedy, gdy dobro milczy.

Ludzie otrząsnęli się z odrętwienia i zdecydowanie odrzucają złoczyńców.

Dobrze się stało, oby kolejne narody zdecydowanie wchodziły na drogę praworządności, i postawiły zło do kąta.

Człowiek brzmi dumnie, i niech to stanie się regułą, bo zło z wielką determinacją starało się zniszczyć, tak szlachetność, jak i dumę człowieka, uderzając we wspólnotę rodzinną, narodowościową a nawet
w płeć człowieka.

I jak by na to nie patrzeć, to faktem jest, że fanfary dobra, brzmią
coraz głośniej, coraz pełniej i niech brzmią donośnie dalej.


 


 


 

Komentarze (0)
Żyją w marazmie, i czekają na śmierć!
 Oceń wpis
   

 

Okradani przez wszystkie rządy, ciągle czekają, a czasu coraz mniej.

Ta ciągle głoszona propaganda, to hipokryzja, to bezczelność w którą już nikt nie wierzy. To celowe utrzymywanie tych ludzi w totalnym marazmie chyba tylko po to, żeby chełpić się swoją wyższością, pozycją swoich możliwości, tak jest, bo tak chcemy.

Emeryci, renciści musicie poczekać, już wkrótce Wam się odmieni zdecydowanie, bo już za węgłem czeka cierpliwa śmierć.

Nie ma pieniędzy dla tych ludzi, to kłamstwo głoszone przez wszystkie rządy, łącznie z obecnym. Ogromne pieniądze marnotrawione przez rządy tylko po to, żeby ludzie już i tak bogaci, mogli dalej beztrosko żyć w luksusie.

Rząd nie ma oporów przekazywania przeogromnych kwot licząc całościowo, na różnego typu fundacje , które w zdecydowanej większości dbają tylko o swój luksus. Działania przez nich prowadzone w istocie służą tylko im. Pozorowane działania są dobrze znane rządzącym, to tylko obrót papierków, który nie robi nic konstruktywnego dla społeczeństwa, kraju.

To się dzieje kosztem emerytów, rencistów właśnie, no i propagandzie, brak środków na polepszenie im życia bo chcemy wspierać bogatych!

W brew propagandzie, emeryt, rencista nie obciąża kasy tzw. państwowej.

Bo to przecież nasza kasa, nas wszystkich, więc dzielmy uczciwie te nasze dobra. Dlaczego nie obciąża, ponieważ jego potrzeby są o dużo większe niż przychody, a zatem nie blokuje pieniędzy na kontach, czy w przysłowiowej skarpecie, lecz wydaje natychmiast na konsumpcję.

Zatem, wracają do kasy państwa poprzez wzrost popytu na rynku.

Proszę sobie przypomnieć, jaki krzyk powstał przy 500+, państwo zbankrutuje, innej opcji nie ma! A życie pokazało, że stało się coś zupełnie innego, jak logika wskazywała, inwestycja przyniosła zysk!

Podobna sytuacja jest w przypadku emerytów, rencistów wzrost popytu.

Trzeba jednak użyć towaru, w rządowym klanie deficytowego, to jest empatii w stosunku do ludzi starych, inaczej woli politycznej.

Niestety, dzieje się tak, jak powiedział jeden z prominentnych polityków PO w minionej kadencji. Na pytanie dziennikarza, co dalej z emerytami, bo narzekają? Odparł moi rodzice nie narzekają. Jak z tego wynika, ten pogląd jest mocno zakorzeniony i w obecnej ekipie.

Emeryci, renciści nie są na tyle zorganizowani by walczyć o swoje, więc można ich ignorować zresztą, i tak wkrótce umrą, więc się opłaca czekać.

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze (0)
Zło w ostrym natarciu.
 Oceń wpis
   

 

Na świecie są ludzie, i jest Liga Masońska, czyli zło w czystej postaci pragnące zniewolenia świata. Posiadają ogromne środki, które pozwalają im na wprowadzanie tzw. Globalizacji zarządzania, czyli prościej mówiąc, światowego niewolnictwa. Korporacje, to nic innego, jak formacje służące do odbierania ludziom wszelkich praw, swobód obywatelskich.

To się przecież dzieje, korporacje dyktują prawa, decydują o pracy, wynagrodzeniach za pracę, a CETA ma odebrać państwom narodowym prawa decydowania o sprawach gospodarczych, politycznych, mają być administratorami danego kraju w ich imieniu i z ich nadania.

Gender służy im do zniszczenia porządku świata, uderza głównie w młodych, by zniszczyć w nich więzi rodzinne, narodowościowe a nawet płciowe, a krócej, wszelkie prawa naturalne człowieka.

Gdy dobro milczy, zło rośnie w siłę. Dobro jest nie tylko cierpliwe, ale kieruje się honorem, szanuje zasady, prawa, tak jednostki, jak i narodowe.

Traktuje poważnie wartości wypracowane przez wieki, bo to gwarancja stabilizacji i rozwoju człowieka.

Natomiast zło nie liczy się z niczym, honor, prawa naturalne, empatia szacunek dla człowieka, to puste słowa.

Słyszymy, z jaką wściekłością atakują własny kraj, nawet poza granicami.

Szukają zła w strukturach europejskich, by bratając się z nimi stworzyć większy, silniejszy front, do ataku na rząd, na kraj, bo nie ma dla nich racji, prawdy, czy faktów, jest tylko dążenie do zdobycia władzy.

Trzeba dobro ciągle mobilizować, by zło postawić do konta, do minimum.

Zło rozrosło się do ogromnych rozmiarów, utworzyło bojówki w postaci korporacji, gender, CETA, to wszystko służy jednemu celowi, zniewoleniu świata. Może się to wydawać naiwne, jednak to jest prawdziwe, obywatele różnych państw już są traktowani jak niewolnicy, zabrania im się nawet określania płci, używania nazewnictwa w odniesieniu do członków rodzin.

Pod groźbą więzienia zakazuje się głoszenia prawdy, obrony własnej godności, prawa do bezpieczeństwa własnego.

Tak przecież czynią te rządy, których korzenie mocno tkwią w loży masońskiej.

Tu nie ma przypadku, to strategia światowej masonerii dążącej do zapanowania nad światem. Słychać głosy, że to jeszcze daleka droga, zagrożenie odległe. Nic bardziej mylnego, zło szerzy się z niewiarygodną szybkością i siłą. Przecież CETA, to władza dla korporacji, której mają się podporządkować rządy suwerennych państw!

Mobilizujmy dobro, by złamać zło, puki jeszcze można, by nie zgotować piekła swoim dzieciom, przyszłym pokoleniom!

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze (0)
Własną drogą do przodu!
 Oceń wpis
   

 

Z różnych stron słychać, że poprzednia koalicja nie umiała liczyć.
Nic bardziej błędnego, bo co, jak co, ale pieniądze, to liczyć umieli.
Wszelkie premie, nagrody, a tego sobie nie żałowali, były zawsze wielocyfrowe, z tytułu zasług dla dobra kraju.

Sprzedaż Polskich zakładów, banków również z tytułu dobra dla narodu.
Jest tego tak ogromna ilość, że wymienić trudno, ale każdy kto chce wiedzieć, to wie. Chociaż jest duża grupa która korzystała na tej
polityce i oni właśnie, nigdy nie będą chcieli wiedzieć.

Przejdę tu jednak, do gorącego tematu ostatnich, wielkich wydarzeń
które się na szczęście nie spełniły.
To zakup śmigłowców z którym miał się wiązać szeroki front miejsc
pracy. Pięćdziesiąt śmigłowców za cenę 13,5 mil. Podczas gdy Turcja
za prawie taką samą cenę, bo 13,7mil. Zakupuje 108 w pełni wyposażonych i z of-setem śmigłowców. Nasze cara-kale tylko
częściowo wyposażone, no a of-set był pod wielkim znakiem zapytania.

Jak wiemy, poprzednia koalicja pieniądze liczyć umiała, i to doskonale.
Trudno by było ich podejrzewać o to, że zapłacą za coś więcej niż jest warte. Samoistnie narzuca się tu pytanie i wniosek zarazem, gdzie
co najmniej połowa tych pieniędzy miała być skierowana?
Nikt tego kierunku dedukcji nie podejmuje, dlaczego?

Złoczyńcy krzyczą, że to był dobry korzystny interes, ale nie kończą zdania, dla kogo? Bo na pewno nie dla Polski! Byli uczestnicy
poprzedniej koalicji, uczestnicy fałszywego przetargu, krzykliwie powtarzają, że Polska mogłaby malować śmigłowce, że Francja deklarowała utworzenie u nas lakierni. Zatem, miast wytwarzać, produkować - usługiwać, wyręczać francuzów w trudnej, kosztownej
i niewdzięcznej pracy. Marzenie każdego Polaka.

Dobrze, że wreszcie ma być uruchomiona produkcja, by przestać pełnić tylko rolę usługodawcy, bo to prowadzi na manowce, na dno.
Świat trzeba zdobywać w walce o ciągły postęp, a nie w marazmie
i łasce wielkich, bo taki kierunek, to klęska.


 

Komentarze (0)
Staro-systemowi krzykacze
 Oceń wpis
   

 

Edukacja w naszym kraju po tym wstrząsie "anafilaktycznym" jaki jej zaserwował rząd poprzedniej koalicji, trudne jest porządkowanie.
Zastrzeżenia, a wręcz lamenty protestujących, są oparte na przesłankach głównie politycznych.

Wydawać by się mogło, że gdzie jak gdzie, ale w edukacji pracują ludzie
obiektywni, rozsądni. Jednak słuchając wypowiedzi różnych przedstawicieli z grupy protestujących, to wyraźnie słychać, że nie
chodzi tu o podniesienie stopnia wiedzy ogólnej uczących się dzieci
czy wymagań rozwijającego się rynku pracy, jego kierunków.
Lecz by na siłę zatrzymać rozwojowy program, który ma na celu zwiększenie, pogłębienie wiedzy uczącej się młodzieży, na każdym
etapie ścieżki edukacyjnej, bo to będzie sukcesem obecnej władzy.

W takich warunkach trudno jest wprowadzać pozytywne zmiany, gdy
trzeba walczyć z tymi, którzy winni w tym procesie pomagać.
Tworzenie nieistniejących problemów i wyolbrzymianie ich na zasadzie
to powinno być zrobione wcześniej, a z drugiej strony, te terminy są nie do przyjęcia, bo są za krótkie, więc będą wprowadzały bałagan, stały
się domeną chcących zatrzymać postęp w nauczaniu dzieci.

Przecież, wielu z nich, to resortowi nominanci, którym ten postępowy program nie pasuje, więc krzykiem chcą zatrzymać tą pozytywną
falę następującego postępu. Każdy postęp rodzi się w bólach, a zatem
i ten w nauce, jak widać, musi swoje wycierpieć, to jednak zatrzymać
już go nie zdołają, staro-systemowi krzykacze.

Komentarze (0)
Marsz ku zagładzie...
 Oceń wpis
   

 

Coraz częściej dochodzą nas słuchy o zdarzeniach, które wywołują lęk i osłupienie. Przecieki, podsłuchy stały się jakby normą.
Obecny rozwój intelektualny narodów, wskazywał by na to, że zrozumienie świata jest coraz większe, bardziej dogłębne.

Jednak nic bardziej złudnego: parę dni temu rosyjska TV w programie głównych wiadomości nadała nagranie podsłuchanej rozmowy Johna Kerry z główną figurą terrorystów islamskich w Syrii! Czy to
dwulicowość, czy norma?

Nie jest tajemnicą, że na styku Rosja Stany Zjednoczone, dochodzi
do eskalacji tarć, skutkiem czego Putin demonstracyjnie wyszedł
z dwustronnej umowy dotyczącej utylizacji materiałów radioaktywnych
z których to jest produkowana broń nuklearna, i to po każdej stronie.

Waszyngton już wcześniej zerwał porozumienie w sprawie Syrii, dokonując ataku lotniczego na jej terytorium, oskarżając o to Rosję.
Mark Toner rzecznik Białego Domu, posunął się nawet do gróźb atakami terrorystycznymi na terenie Rosji, to nie było wyjście
rzecznika przed szereg, jak niektórzy próbowali sugerować.

W odwecie (niejako) Rosja publicznie demonstruje dowody amerykańskiego terroryzmu, co jednak nie znajduje żadnego oddźwięku
po stronie państw zachodnich, ponieważ media opanowane przez polityków, takiej wiedzy społeczeństwu nie przekazują.

Reakcja strony Rosyjskiej sprzed paru dni, to zaprezentowanie nagrania
rozmowy Johna Kerry z przywódcą islamskich terrorystów w Syrii.
Stało się już publiczną tajemnicą, że terroryzm, to amerykańska broń
służb specjalnych, do wprowadzania własnego porządku na świecie.

Ujawnienie tej rozmowy nie było by niczym specjalnym, gdyby nie kontekst. Kerry skarżył się, swemu adwersarzowi, że dyplomacja rosyjska go ograła, ale i tłumaczył się z zaniechania żądania
by Assad (prezydent Syrii) odszedł. Najbardziej jednak bulwersowała forma prowadzonej rozmowy, wynikało z niej, że Kerry tłumaczy się swemu przełożonemu wykazując skruchę.

Nie ujawniono jednak kim (z nazwiska), jest ten Żyd przywodzący islamskiemu terroryzmowi, jak i przyjmującemu raporty od amerykańskiego sekretarza stanu. Domyślać się można, że władzę w świecie zachodu dzierży w swych rękach, (ogromny) pieniądz.

To przestępcza grupa bankierów Rotszyldów, która zawiaduje 80%
globalnej kasy. I to jest powód dla którego marionetkowi przywódcy państw demokratycznego zachodu, tak skwapliwie wykonują wszelkie polecenia nie licząc się ze swoimi społeczeństwami.

Należało by tu przypomnieć dr. Paula Craiga Robertsa wywodzącego się
z administracji Reagana. Doskonale znający specyfikę waszyngtońską
niejednokrotnie ostrzegał Chiny, Rosję przed uległą, ugodową polityką
w odniesieniu do Ameryki, bo jak twierdził, rozumie ona tylko język siły.
Miękka polityka zachodu doprowadziła do tego, że przestała się liczyć.

Dzisiaj, jak słyszymy ze strony Waszyngtonu o zamiarze militarnej rozprawy z reżimem Assada, Rosja oświadcza, że użyje przeciw US Air
Force swoich systemów rakietowych S-300, które to znajdują się na terenie Syrii. Czy takie działania mocarstw nuklearnych, nie może wywołać III wojny światowej? Czy można liczyć na rozsądek szaleńca
bez względu na to, po której stronie on będzie się znajdował?

Wiele przepowiedni mówiących o końcu świata, szczęśliwie nie sprawdziło się, lecz to co się dzieje, to więcej niż przepowiednia.
To mania ludzi utopionych w pieniądzach, a nie mających dla nich racjonalnego kierunku wykorzystania, więc gotowi nawet na nuklearne
fajerwerki wierząc, że posiadane schrony ich przechowają.

 


 

 

 

Komentarze (0)
Manipulacja o początku życia
 Oceń wpis
   

 

Życie poczęte takiej terminologii używają zwykle przeciwnicy aborcji.

Jest to, ( myślę że ) świadoma manipulacja opinią publiczną, bo trudno uwierzyć, że nie wiedzą, jak naprawdę wygląda początek.

Manipulacja, bo inaczej tego nazwać nie można, ma jeden cel, i nie jest to wcale ochrona życia. Celem jest pozbawienie ludzi prawa do samodecydowania o swoim własnym Ja!

By uniknąć zarzutu zniewalania ludzi, to poprzez manipulację faktami chce się przekonać ludzi, że tzw. poczęcie, jest początkiem życia.

A prawda wygląda zupełnie inaczej. Bo fakt spotkania, wniknięcia

plemnika w jajeczko, to spełnienie warunku do powstania życia.

Bo życie powstaje dopiero wtedy, gdy pojawia się krew!

Nie jest to przecież nowe odkrycie, stąd wniosek, że to manipulacja.

Antyaborcyjni krzykacze celowo pomijają fakt o momencie powstawania życia, bo to wytrąca im argumenty. Myślę, że z faktem rodzenia się życia to jak z każdym faktem, trudno dyskutować.

Chociaż, w dobie rosnącej światowej obłudy, prawda się nie liczy, więc ogłupianie ludzi będzie trwało nadal.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze (0)
Va - bank, to szansa, zabarwiona ryzykiem
 Oceń wpis
   

 

Pytań przybywa, a odpowiedzi ciągle brak. Pytania dotyczą dalszej przyszłości, więc odpowiedzi siłą rzeczy nie ma.

Wielu przeciwników obecnie rządzących, już bawi się w proroków, i zapowiada trzęsienie ziemi w najbliższym czasie.

Zmiana w rządzie, a właściwie, to powstanie giga resortu, na którego czele

stanął w-ce premier Morawiecki, budzi duże emocje.

Zdyscyplinować (w dobrym tego słowa znaczeniu) taki ogrom ludzi, może

być trudny w realizacji. Bo im wyższy szczebel funkcyjny, tym większe pokusy budzi się chciejstwo.

Teraz pytanie brzmi, czy w-ce premier zdoła zapanować nad ludźmi tego

ogromnego resortu, ale i czy zdoła zapanować nad własnymi pokusami

wynikającymi z adekwatnej do stanowiska władzy? Nie jest tajemnicą fakt

że największym grzechem człowieka jest próżność.

Wiarygodność cóż, to jak z grą w pokera, nie wiesz czy ktoś blefuje dopóki nie zobaczysz kart. Tyle tylko, że w tym przypadku, oczekiwanie

jest zdecydowanie dłuższe i nie dotyczy tylko hazardzistów inaczej,

zaangażowanych. Wszyscy możemy być miło, lub nie miło zaskoczeni.

Teraz puki co, to róbmy swoje, a umiejąc liczyć, liczmy na siebie.

Nie ulega wątpliwości, że chcąc sprawę pchnąć do przodu, to trzeba ryzykować, i tak jak w tym przypadku złożyć sprawę w jednych rękach

ponieważ trzeba jasnych, szybkich decyzji, a to jest możliwe tylko gdy

decyzja jest w jednych rękach, bo przeciwnie, to dochodzi  do kłótni.

Nadmierne rozproszenie władzy, dławi postęp, ale i rodzi ryzyko.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze (0)
Smutne refleksje z obserwacji życia
 Oceń wpis
   

 

 

Patrząc z perspektywy lat widać, że zło żyje, bo dobro jest nieaktywne, ludzie dobrzy żyją w rozproszeniu, podczas gdy zło ciągle się mobilizuje.

Od czasu do czasu powstają inicjatywy zmierzające do obudzenia dobra, jednak ludzie dobrzy nie organizują się, jakby ich to nie dotyczyło.

Organizatorzy inicjatywy zbyt szybko rezygnują, a pole przejmuje zło.

Zło dochodzi do głosu, i zwycięża tylko wtedy, gdy dobro milczy.

Zło uderza zawsze w najsłabszy punkt ludzkiej natury, czyli chęć posiadania, i skutecznie wprowadza w życie. Wysokie zarobki, intratne stanowiska, popularność, sławę i nie ważne z czego ta popularność, sława wynika. Wabią ludzi słabych i umacniają ich w przekonaniu, że przecież jeśli nie oni, to inni będą to zło czynić, bez oporów.

Według badań, nie więcej niż 10% to ludzie źli, a zatem, dlaczego dobro nie króluje? Cóż, ludzie dobrzy nie są skłonni do agresji, natomiast źli żyją agresją. Idą do przodu nie przebierając w środkach, oszukują, kłamią idą po trupach, i to nie w przenośni. Chwyceni za rękę na złych czynach, bezczelnie twierdzą, że to nie ich ręka.

Pozbawieni empatii, honoru kierują się cynizmem niereformowalni. Dlatego nie wolno dopuszczać takich ludzi do żadnej władzy, żadnej.

Gdyby dało się obudzić ludzi dobrej woli do aktywnego działania, to szkieletory cynizmu nie miałyby szansy niszczenia piękna, jakim jest człowieczeństwo, honor, przyjaźń, miłość w szerokim pojęciu .

Ludzie dobrzy świadomie pracują dla imperium zła, bo zło choć w mniejszości rozlało się wszędzie, i przejęło inicjatywę.

Zło jest w mocy bo ludzie dobrzy nie tylko pracują dla nich, ale i kupują  wyprodukowane dobra, a zyski przejmuje zło. Książki z fałszywym opisem historii, gazety, filmy, a do tego fałszywy obraz rzeczywistości z TV.

Ludzie, w dni świąteczne modlą się o pokój, miłość, dobrobyt, przyjaźń a jednocześnie pracują w firmach produkujących pornografię, narkotyki

i wiele innych złych rzeczy. Dlaczego tak robią? Bo oddali pole, inicjatywę złu, więc zło śmieje im się w twarz i stara się złamać ich wiarę w istnienie dobra, jak i w to, że to można łatwo zmienić.

A istnieje tylko jedna droga, to mobilizacja dobra by potężną większością wyprzeć zło z życia, z wszelkich instytucji mającej wpływ na nasze życie.

Trzeba powiedzieć stanowcze nie, nie będziemy się wysługiwać złu!

Bo patrząc chłodno, to wszędzie dobrobyt zła oparty jest na pracy ludzi dobrych, smutne to, więc trzeba z tym skończyć, bo siła zła rośnie!

Czy obce korporacje mogłyby drenować nasz rynek z pieniędzy, gdyby nie służebność urzędników, urzędniczek dla zła? Nie... I to tłumaczenie taka praca, lub jak nie ja to ktoś inny zrobi to samo, to wpojony fałsz.

Musimy z tym zerwać i nie pozwalać manipulować swoim rozumem, sumieniem, po prostu, swoim człowieczeństwem. Odrzućmy pokusę dobrego zarobku, za utratę swojego honoru, w służbie dla zła!

Komentarze (0)
Czy to "diabły w ornatach?"
 Oceń wpis
   

 

Znów zaczęło się polowanie, wprawdzie humanitarne, bo bez wyjątku wszyscy chcą króliczka gonić, a nie zabić, czy złapać.

Króliczek, to nośny temat, bo burzy, oburza ludzi, a co za tym idzie krystalizuje poglądy. Łatwo się wtedy zorientować , na jakie poparcie ze strony społeczeństwa, można liczyć teoretycznie.

Nikt w swoich wypowiedziach nie jest tak do końca szczery. Wiadomo przecież, że ostatnio tak modna stała się poprawność polityczna.

A tłumacząc tak z polskiego na nasze, jest to narzędzie globalizacyjne służące do ogłupiania ludzi. Bo czarne, to nie koniecznie czarne, murzyn to niekoniecznie murzyn, a homoseksualista, to nie pedał, tylko gej, a dlaczego jeśli już nie pedał, to może buszujący w gównie?

Jakże często w filmach gloryfikuje się zbrodnie, przestępstwa, bo to najczęściej miasta, państwa, a nawet świat ratują groźni przestępcy.

Chcą w ten sposób obniżyć naszą wrażliwość na przestępców, pokazując jaka to w istocie cienka linia oddziela przestępcę od bohatera, by zakłócić

porządek rzeczy, osłabić sumienia. Socjotechnika wykorzystywana jest przeważnie do mącenia ludziom w głowach, miast służyć poprawności.

Króliczek, czyli aborcja, ciągle jest tematem na czasie, bo nikt tak naprawdę nie chce uporządkowania sprawy, tylko używa durnych tłumaczeń, czyli socjotechniki.

Prawie święci politycy pałają, nie inaczej, jak świętym oburzeniem, że ktoś chce by były określone sytuacje, kiedy aborcja będzie dopuszczalna, bo przecież każdemu wiadomo, że totalnie niesprawnych

za przeproszeniem ludzkich warzyw jest u nas przerażająco dużo.

Jednak nikt z polityków nie chce tworzyć ośrodków dla takich upośledzonych osób, bo to straszne koszty. To rodzice mają sobie dawać radę, w końcu to ich dziecko. Rezultat jest taki, że te osoby nierzadko żyją w warunkach urągających każdej istocie.

Całkowity zakaz aborcji, to skazywanie rodziców na koszmar, przy którym więzienie blednie.

Badania prenatalne , to szansa na ratunek dla wielu rodziców i przyszłych dzieci, ale pośrednio dla państwa, bo spadną koszty opieki nad nimi.

Demagogia tych polityków, to skrajność w rozumieniu boskiego przekazu, wołają larum, to sprawa tylko Boga, a skąd taka wiedza, dostali SMS-a

Niech powiedzą, po co Bóg dał człowiekowi rozum, czy po to żeby się nim podcierał, czy żeby go używał, rozwijał, udoskonalał, ku jego chwale.

Hipokryzja tych prawie świętych polityków, jest niezrozumiała dla każdego, kto chłodno ocenia wagę tych spraw. Przecież politykom jest doskonale znany fakt podziemia aborcyjnego.

Pełny zakaz aborcji zwiększy jeszcze rozmiary działań tegoż podziemia. Będziemy krajem wiodącym w europie, gdzie liczba osób, ludzi warzyw będzie rosła, miast maleć.

A podziemie aborcyjne będzie rosło bez kontroli, i bez opieki dla kobiet.

Stąd prosty wniosek, ci co dążą do odebrania prawa decydowania o swoim ciele Kobietom, są uwstecznionymi wrogami zdrowego, postępowego społeczeństwa, w którym kobieta będzie pełnoprawnym obywatelem.

 

 

 

 

 

 

Komentarze (0)
Kamienista droga rozwoju
 Oceń wpis
   

 

W Polsce nie ma woli politycznej, by kopiować te rozwiązania które przyniosły sukces gospodarczy takim państwom, jak Japonia, czy Irlandia itp. To powoduje, że Polacy uciekają na zachód do pracy, i to pracy najczęściej takiej, której miejscowi nie chcą podejmować ze względu na uciążliwość i niską opłacalność. Polacy po prostu, sprzątają Europę.

 Zamknięty, diabelski krąg!

 A uciekają właśnie dlatego, że państwo nadmiernie gnębi przedsiębiorców podatkami, przedsiębiorcy pracowników

niskimi zarobkami i tak - państwo traci duże pieniądze, bo przedsiębiorcy unikają płacenia podatków, pracownicy pracują na czarno, bo inaczej pracy nie dostaną, więc też podatków nie płacą, a to powoduje małe wpływy do budżetu. Kto przerwie

ten maniakalny stan pozornej niemożności?

Dodając tu jeszcze nieograniczoną ilość związków zawodowych dbających tylko o swoje interesy i wpływy, to mamy taki mały wycinek naszej rzeczywistości pod tytułem, za mało pieniędzy ma budżet. Dyktatura związków zawodowych, krytykowana jest od zawsze, bo nie przyczynia się do rozwoju przedsiębiorstw dając szansę na wzrost stopy życiowej, tylko budzą się wtedy

gdy chcą kolejnej podwyżki, oczywiście dla siebie.

Rozwiązania legislacyjne zastosowane w innych krajach, jak choćby Korea Południowa, nowa Zelandia i w wielu innych państwach, dały rozwiązania bardzo pozytywne.

Takie koncepcje wprowadzone w naszym kraju, to bez ryzyka przyniosły by przyspieszony wzrost gospodarczy, a co za tym idzie, rzeczywisty wzrost stopy życiowej dla każdego.

Ludzie nie tylko przestali by wyjeżdżać, ale zaczęli by wracać do ojczyzny, by wspólnie ją rozwijać i cieszyć się byciem u siebie w kraju, z bliskimi, przyjaciółmi bezpieczni i dumni.

Miast tego, kopiowane są wątpliwe rozwiązania z krajów unii przynoszące twardą stagnację bez perspektyw.

Wielu krytyków państwa opiekuńczego, widzi wszystko tylko w kolorze czarno-białym. Nie widzą, a raczej nie chcą widzieć odcieni szarości, a jest ich w naszym kraju ogromnie dużo.

Dlatego miast krytykować wszystko w czambuł, winni pomyśleć o tych ludziach, którzy nie mieli szansy na stworzenie własnej drogi życiowej, bo bez pieniędzy, to próżny trud.

Należy za tym tworzyć warunki rozwoju przedsiębiorczości a następnie ograniczać interwencjonizm państwa w gospodarkę.

A nie odwrotnie jak sugerują krytykanci.

Jednak, bez ograniczenia biurokracji, redukcji wydatków państwa, nie da się osiągnąć znaczącego wzrostu wpływów budżetowych. I to właśnie dlatego interwencjonizm w późniejszym czasie, to znaczy, po regulacjach w gospodarce.

 


 


 

 

 

 

 

 

 

Komentarze (0)
Demokracja, to nie reguła.
 Oceń wpis
   

 

Dyskusja, która obecnie głośno rozbrzmiewa (dobrze że wreszcie rozbrzmiewa),winna tak naprawdę rozpocząć się lata temu. Wszystkim było wiadomo, że majątek narodowy jest poważnie zagrożony. Jednak możliwość zdobycia wielkiego majątku w łatwy sposób, była ważniejsza od interesu narodowego, tym bardziej, że bez odpowiedzialności za czyn.

Mafia prawnicza, za politycznym przyzwoleniem, przejmowała atrakcyjne kamienice, działki, które następnie sprzedawano osiągając ogromne zyski. Niestety, ten proceder ciągle trwa.

Te praktyki miały miejsce na terenie całego kraju, i pochłonęły gigantyczne sumy. Najbardziej widoczna była grabież w Warszawie. Pod pretekstem tzw. roszczeń, co było picem na wodę, że tak powiem, bo była to powszechna wiedza, prymitywne przekręty, gdzie zgodę wyrażał stu czterdziestolatek na przejęcie jego własności. Były to aroganckie, bezczelne oświadczenia i na ich podstawie przejmowano, sprzedawano wyrzucając ludzi na bruk.

Niepokojące jest to, że wreszcie problem dostrzeżono? To nie mówi się o odzyskiwaniu zrabowanego majątku, ale tylko o powstrzymaniu, a właściwie ukróceniu tegoż procederu.

A to przecież satysfakcjonuje złodziei. A jaki to niesie przekaz dla opinii publicznej, że jeśli kraść, to dużo, bo wtedy nic ci nie grozi, a jak ukradniesz mało, to cię posadzą i wyrzucą klucz.

Jak działa prawo w naszym kraju, to jaskrawo widać po Warszawie, prezydent potężnie uwikłany w różne afery i co?

Okazuje się, że nie można odwołać, ba, nawet zawiesić!

To złodziej jest panem sytuacji, to złodziej dyktuje warunki, nikomu nic do tego, bo obowiązuje kadencja, a raczej diabelskie prawo stworzone dla tych, co w wyniku wyborów zajęli owo stanowisko.

Powtórzę się po raz enty, czy wyborcy świadomie wybrali złodzieja? Bo to się zarzuca wyborcom, gdy domagają się wyciągnięcia przez państwo konsekwencji. Wyborca nie może nic, a wybrany pomimo złożonej przysięgi uczciwości, robić może co chce, bez odpowiedzialności.

A gdzie było państwo podczas tych wyborów, że nie zweryfikowało złoczyńcy, tak można by się przerzucać faktami

jednak nie o to chodzi, lecz o to, by prawo dotyczyło wszystkich

z jednakową mocą, by immunitet nie chronił złodzieja.

Bo demokracja, to tylko kierunek polityczny, a reguły piszą ludzie, więc reguła musi być czytelna i równa dla wszystkich!

 

 

 

 

 

Komentarze (0)
Jadowita korporacja
 Oceń wpis
   

 

Należy nam się rekord Guinnessa, ale i order za oczekiwanie tej wielkiej przemiany, na którą tak bardzo liczyliśmy.

Najpierw oczekiwanie na wolność, a gdy w końcu przyszła, to okazało się, że to tylko hologram, że fizycznej wolności dalej nie ma. A przed nami kolejna wizja oczekiwania...

Dlaczego tak się dzieje? Cóż, poprzednia koalicja podpisała weksel in blanko z lucyferem, a my za to płacimy.

Rudy sługa lucyfera w prawdzie odszedł, jednak pozostawił służkę, którą umiejętnie sterował, to jednak spisek został rozpoznany, i służka została odrzucona. Jeszcze czarownica wisi nad Warszawą i czyni spustoszenie, jednak ścierwo wkrótce...

Korporacja prawnicza opanowana głównie przez ludzi obcychnacji

, zaciekle broni swoich wpływów, bezkarności i utrzymania za wszelką cenę obecnego stanu sędziowskiej swawoli.

Wiadomym jest, że bez ujarzmienia tej jadowitej hydry, nie można mówić o praworządności, ale i o płynnym rozwoju.

Faktem jest przecież, że w obecnym systemie prawnym sędzia może zniszczyć bezkarnie każdego przedsiębiorcę,

i nie ponosi za to żadnej kary. Praktycznie, to i urzędnik działając zresztą zgodnie z prawem, ale i według własnego widzimisię może zniszczyć człowieka, i nie ponosi odpowiedzialności, a poszkodowany do kogo ma się odwołać,

do sądu??? Zamknięty krąg, jak wir, może wciągnąć i zniszczyć każdego, więc stąd się bierze ta zaciekła walka z rządem, by utrzymać obecny stan.

W tej sytuacji, czy komuś się ten rząd podoba, czy niekoniecznie, a czuje się polakiem, to powinien w miarę swych możliwości wspierać rząd w tej ciężkiej walce ze sługami diabła.

Daleka przed nami droga do prawdziwej Polski, i polskości, więc musimy zwierać szeregi by przetrwać i wygrać Polskę!

 

 

 

 

Komentarze (0)
Trzęsienie ziemi pod olimpem
 Oceń wpis
   

 

Jak każdy pamięta, no chyba że nie chce pamiętać. Tak niedawno prominentni PO podnosili larum, że sądów nie wolno ruszać, bo to środowisko społecznego zaufania, więc samo się oczyści z jednostek, delikatnie mówiąc amoralnych.

Sądy są niezawisłe i tak musi pozostać by politycy nie mogli wnikać w wyroki sądów. A gdy się okazało, że sędzia przed rozprawą dzwonił do polityka PO ze szczytów jej władzy, to najpierw zaprzeczali, że to miało miejsce, a następnie, gdy dowody potwierdziły ten fakt, to że to była niewinna, prywatna rozmowa nie powiązana ze sprawą.

Kongres sędziów, który miał obecnie miejsce, to miał być ten właśnie moment, refleksji sędziów nad ich środowiskiem. I co?

Miast refleksji, frontalny atak na rząd, dający do zrozumienia

że olimpu nikomu nie wolno ruszać, że tak naprawdę, to oni stanowią władzę praktyczną, a reszta, to tylko ilustracje.

Tak właśnie przez lata kształtowano prawo, by służyło tylko środowiskom wspólnych interesów. Powszechną prawdą jest to, że nikt nie mógł liczyć, że w sądzie dojdzie swoich racji, prawdy. Powszechne stały się rabunki prowadzone przez sądowych siepaczy, którzy bezpardonowo odbierali obywatelom ich czyste własności, majątki...

A sądy co? Miast wyciągać wnioski w stosunku do winnych, zalecali dochodzenie swoich racji w sądach, czyli u zwierzchników tychże siepaczy, którzy działają pod ich kuratelą.

To przecież perfidna drwina z poszkodowanych.

Ustawa ograniczająca samowolę komorniczą, zadziałała jak kij włożony w mrowisko. To stąd ten kongres sędziów, i bezpardonowy atak na rząd, bo została zapowiedziana akcja mająca na celu, podjęte kroki w kierunku praworządności.

Reforma sądownictwa, to kolejny krok porządkowania prawa.

Stąd ta wojna, wypowiedziana rządowi przez korporację.

Rządowi nie wolno wycofać się z przyjętego kierunku reform

zmierzających do praworządności, bo historia to zapisze

złotymi zgłoskami na swoich stronach, by Polska w końcu

była polską, dla Polaków.

 

 

 

 

 

Komentarze (0)
Alternatywa dla prezesa
 Oceń wpis
   

 

TK, to maszyna, co ciągle się zżyma

ze PiS chce oleju jej polać na tłoki

by ruszyła wreszcie w świat prawa szeroki.

Już ledwie sapie, już ledwie zipie

a prezes ciągle opał w nią sypie -

lecz zapiekłe tłoki, zapiekłe panewki

nie puszczą bez smaru zardzewiałej dziewki.

Gorąca maszyna wciąż nie daje pary

a może to tylko mechanik za stary?

Skleroza, Demencja -psikusy natury

czas aby zejść wreszcie z Schizofrenii góry.

Lecz fotel milutki, dżojstik sterowania

bez tego nie będzie już miał prezes brania.

Komercyjne media zatrzasną mu wrota

bo tematu nie ma, bo prezes hołota.

Domowe pielesze, herbatka ziołowa

marudzenia żony, no i dupa goła.

 

 

 

Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
Najnowsze komentarze
2016-04-24 10:44
kronos:
Zdradzie stanowcze NIE!!!
Kto rozliczy? To ważne i trudne pytanie, bo rozliczań czas najwyższy a działań brak. Musimy[...]
2016-04-14 19:24
Remato:
Zdradzie stanowcze NIE!!!
A kto rozliczy tych co sprzedali Polskę i dalej pracują w rządzie polskim, jak pan Tusk?
2016-01-30 15:49
Milton:
Sprawozdanie i jego echa.
Może lepiej waż trochę bardziej słowa, bo zaczną Cię ciągać po sądach ;)
O mnie
fama