Skutki złych, głupich przepisów.
 Oceń wpis
   

 

Budowanie prawa, to poważne zadanie wymagające głębokiego przemyślenia, analizy. Prędzej czy później, głupie przepisy prawa mszczą się, stawiając wykonawców w sytuacji w której każde podjęte działanie ma znamiona dwuznaczności.

 W naszym kraju takich przepisów jest po prostu bezmiar.

Każda kolejna ekipa budowała przepisy na użytek własnych potrzeb nie martwiąc się, jakie skutki mogą powodować w przyszłości. Prawo tworzone dla swoich rodzin, kolesi, czy jakichś grup społecznych, nie myśląc o tym, że miast, jak zakładano, zwiększyć prawa rządzących, te prawa w rezultacie utracą, bo utracą prawo kontroli.

Państwo w państwie, to obraz naszej rzeczywistości.

Smutne
to, ale prawdziwe. Każda władza poszerzała zakres praw swoim ludziom, ale i dawała im coraz to większą autonomię w obrębie jego działań. W skutek nadawania takich praw utracono możliwość kontroli działań, weryfikacji skutków osób nieuczciwych, bo pozbawili się prawa do kontroli, czy odwołania złych, działających na szkodę państwa z korzyścią dla własnych interesów i swoich rodzin, kolesi.

Prawo skonstruowano tak, że czy to marszałka, prezydenta itd.

Nie można odwołać z urzędu skoro został wybrany przez daną społeczność. Ale czy ta społeczność wybierała go po to, żeby grabił wspólny majątek? Sam fakt że zawiódł zaufanie, winien być wystarczającym powodem do odwołania!

Każdemu przecież wiadomo, że im większy łotr, tym słodszym uśmiechem twarz zasłania, by osiągnąć cel.

Zarzut stawiany ludziom, że przecież sami wybrali, to demagogia, skrajne łotrostwo, bo ludzie wybrali rządzących głównie po to, żeby czuwali nad sprawami wszystkich obywateli

a szczególnie nad ludźmi na wysokich stanowiskach, bo kto ma jeśli nie rząd temperować, usuwać złoczyńców?!

Jaskrawym przykładem jest obecny pat, jaki powstał między rządem a trybunałem konstytucyjnym.

Według opozycji prezes
to dyktator decydujący o być albo nie być rządu.

Notoryczne łamanie prawa przez prezesa nie ma skutków prawnych? Tak skonstruowano przepisy, by maksymalnie zabezpieczyć trwanie swojego człowieka na tym stanowisku dającym szansę, że prawo obecne będzie trwać, bo to prezes musi wyrazić zgodę na zmianę. To można by nazwać parodią gdyby nie to, że na tym wszyscy cierpimy, bo przepisy mające ułatwić nam życie nie mogą być wprowadzone, jeśli uderzają

w grupy obecnie uprzywilejowane, a wywodzące się z układu poprzedniej władzy, bo prezes nie wyraża zgody skandal!

 

 

 

Komentarze (0)
Dzieci we mgle? Czy idioci na "pikniku".
 Oceń wpis
   

 

Próba dowcipu, czy raczej pokaz totalnej głupawki. Czołowi politycy PO rozszyfrowali tajemnicę Światowych Dni Młodzieży. Stwierdzili, że ŚDM zostały zorganizowane przez PiS, w celu zakrycia problemów z TK. Gdyby te słowa wybrzmiały

w kabarecie, to niewątpliwie wzbudziły by aplauz, ale skoro głoszą to poważni politycy PO, to na potęgę ich intelektu, lepiej spuścić zasłonę milczenia, bo wstyd, że tacy rządzili.

Ale to nie koniec pokazu, tej intelektualnej potęgi. Jak wszem

i wobec ogłoszono, partia PO rusza do natarcia na PiS z nowym hasłem Polacy Zasługują na Więcej tu wkradł się taki drobny szczegół, bo to hasło PiS-u sprzed pięciu lat, ale to widocznie szczegół, zresztą, skoro porzucili...

PO w szczególności, ale i reszta opozycji przestali lubić

papieża Franciszka. Najpierw z niecierpliwością, entuzjazmem oczekiwali sromotnego skarcenia PiS-u za łamanie konstytucji tak po papieskim oświadczeniu, że Polska musi sama zdecydować, czy może przyjąć uchodźców, ponieważ specyfika położenia kraju powoduje, że jest duży napływ osób ze wschodu, ale i chcących wrócić do kraju Polaków.

Nieustające próby reanimacji KOD-u powodują już pusty śmiech. Osoby podejmujące te działania, ośmieszyły się dostatecznie, a mimo wszystko dalej brną w to bagno kłamstw

które wykluczy ich z polityki, bo fundament można budować tylko na mocnym materiale, jakim jest prawda, a bez fundamentu budowla nie ustoi.

Waląca się piramida kłamstw, pogrzebie w swoich gruzach wszystkich oszalałych zwolenników kłamstwa mimo wszystko.

Zła to praktyka, to takie wyrzekanie się człowieczeństwa.

 

Komentarze (0)
Nie dajmy się zwariować
 Oceń wpis
   

 

Świat zmierza do totalnego zniewolenia narodów. Nie ważne jest przy tym, jakimi środkami będzie to osiągane, bo płacić będą tylko ludzie szlachetni, pracowici, prości.

Te bestialskie mordy popełniane przez tzw. uchodźców, to dla rządów, małe piwo. Wystarczy trochę pokrzyczeć po zamachu terrorystycznym, i można przejść do porządku dziennego.

Jakie pieniądze musiały pójść za tą tzw. integracją na siłę, że rządy miast chronić swoich obywateli, chronią bandytów?!

Nikogo nie trzeba przekonywać, że nic się nie dzieje
z przypadku. Bo jeśli jest podjęta jakaś zła decyzja, bo mylić się, to ludzka rzecz, jednak trwanie z uporem w takiej decyzji
to już jest interes, a że sprawa wielka, to i interes wielki.

Słyszymy ze wszech stron, że trzeba się wykazać miłosierdziem w stosunku do tzw. uchodźców. Przykładem może tu być Szkocja, która przyjęła owych, otrzymali mieszkania, wysokie zasiłki, i co? Żądają zapewnienia rozrywek, bo się nudzą, a na

to z ich strony nigdy zgody nie będzie. Zatem, jeśli władze nie zapewnią im stosownych rozrywek, to mają im umożliwić wyjazd do Londynu, albo oni wezmą sprawy w swoje ręce.

Tu się pokazuje w pełnej krasie stare przysłowie, dasz palec zażądają całej ręki. Miast wdzięczności za przyjęcie i to na dobrych warunkach, żądania dalszego uprzywilejowania, dominacji. A lista żądań jest długa i ze wszech miar polityczna.

Bo dotyczy prawa szariatu, budowy meczetów, ponieważ nigdy nie uznają prawa jakie obowiązuje, bo chcą własnej odrębności.

Jest to dla każdego jasny przekaz, że nie chcą się integrować.

Zaskoczyły mnie wypowiedzi Polskich biskupów, żądają oni przyjęcia owych tzw. imigrantów. Przedstawiono jako przykład

Opole, że jest tam dużo pustych mieszkań, więc można ich tam umieścić. Tylko trzeba im stworzyć godne warunki życia, bo inaczej, to nie będą chcieli, a później rozrywki itd.

Nie interesuje tychże biskupów ten fakt, że mieszkania stoją puste, a jednocześnie Polacy mieszkań nie mają, gnieżdżą się

w ruderach, ciasnocie, w altanach działkowych często bez pracy bez zasiłku, pozostawieni nie zawinionemu losowi.

Jakoś tych ludzi biskupie miłosierdzie nie dotyczy, tylko od nich chcą na tacę, bo to ma być chrześcijańskim obowiązkiem.

Do swoich ogromnych pałaców wziąć ich nie chcą, łożyć na ich utrzymanie też nie chcą. To Polacy mają pracować za miskę zupy, i utrzymywać bandytów w luksusie.

Każdy kto obiektywnie ocenia tą sytuację kierując się zdrowym rozsądkiem, to człowiek zły, należy krótko takich traktować, żeby te ich głosy nie zatruwały głosów miłosierdzia głoszonego

przez kler i partie opozycyjne.

 

 

Komentarze (0)
Rządy dążą do globalizacji za wszelką cenę!
 Oceń wpis
   

 

Zamach terrorystyczny w Monachium pokazuje, że islamiści mają ustaloną strategię swoich działań. Błędem się okazuje, że terroryści atakują głównie przy okazji jakichś świąt skupiających dużo ludzi, czy innych licznych zgromadzeń, jak twierdzili przywódcy państw zachodnich.

Do zamachu w Monachium, już podjęto próbę dopisania ideologii. Świadkowie widzieli samochód w którym znajdowało się dwóch mężczyzn uzbrojonych w długą broń, którzy uciekli
z piskiem opon z miejsca ataku. Twierdzą, że to byli policjanci.

Zatem policjanci mający odpowiednią broń by atak zakończyć

miast tego uciekli stwarzając bandycie możliwość swobodnego zabijania ludzi. To bezsens nie do zaakceptowania.

Zadziwiła mnie i to bardzo wypowiedź wielkiego myśliciela Barcikowskiego. Stwierdził on, że trzeba stworzyć siły międzynarodowe, przeznaczyć odpowiednie środki by walczyć

z terroryzmem. To może taniej i skuteczniej będzie zamknąć ludzi w obozach, bo wtedy łatwiej będzie zapewnić im ochronę?

A terroryści niech sobie fruwają na wolności, to może...

Myśliciel, który nie ma nawet odwagi powiedzieć, kto jest odpowiedzialny za taki stan rzeczy, że to służka globalizacji jest tą osobą lubującą się bawić ludzką krwią.

Zawsze zamach wywołuje współczucie dla osób, które straciły bliskich. Tak jest i tak być powinno, bo to jest miarą człowieczeństwa. Nie należy jednak zapominać i o kosztach jakie się z tym wiążą. W Monachium zaangażowano około trzech tysięcy policjantów i innych służb, a płaci za to podatnik!

Ponadto, te resztki Europejskiej wolności, są odbierane obywatelom, bo rządy realizują założenia globalizacji mając przy tym obywateli, w głębokim poważaniu.

Komentarze (0)
Wielki czyn? Zdecydowałem przedłużyć stan wyjątkowy.
 Oceń wpis
   

 Z dumą oświadczył prezydent Francji w wywiadzie telewizyjnym, tuż po zamachu w Nicei.

Człowiek, którego kuchni strzeże ogromna armia ludzi na koszt obywateli, twierdzi, że przedłużenie stanu wyjątkowego, to, to czego od niego należy oczekiwać. Spełniłem swój obowiązek

i oświadczam, że z terroryzmem będziemy walczyć wszędzie!

Za wyjątkiem walki we własnym kraju. Bo przecież stworzył enklawy dla imigrantów z Afryki, gdzie policja nie ma prawa wstępu, ale, co jest szkodliwym idiotyzmem, nie obowiązuje

ich prawo stosowane we Francji, obowiązujące wszystkich Francuzów tak etnicznych, jak i naturalizowanych.

Nie trzeba być wielkim myślicielem, by rozumieć, że taka enklawa emigrantów nie parających się pracą, to wylęgarnia terrorystów, tym bardziej, że oni się z tym nie kryją, i głośno głoszą zagładę, w ich mniemaniu, niewiernych.

A co robi prezydent Francji? Dalej prowadzi politykę ukrywania prawdy o zbrodniczej działalności imigrantów, i to pod zagrożeniem wolności dla piewców prawdy.

Angela Merkel baba, która nawarzyła tego zabójczego piwa

łączy się w bólu z rodzinami, których bliscy zginęli w zbrodniczym zamachu. Teraz to ich cmoknij wredna babo. Zaprosiła morderców a teraz jeszcze osłania ich przed mocą prawa. Ponadto usiłuje zmusić wszystkie państwa unii, by przyjęły tą morderczą szarańczę na swoje terytorium.

Jak to się dzieje, że społeczeństwa państw gnębionych przez tych narty-stycznych, upudrowanych sobków nie buntują się?

Znoszą w cierpieniu krwawe zabawy swoich tzw. przywódców.

Czekają na Godota? To będą długo czekać i patrzeć jak krew płynie, bo to dopiero preludium, a w orkiestrze imigranci.

 

Komentarze (0)
Niebywałe zdziwienie, niedowierzanie
 Oceń wpis
   

 

Wszystkim nam wiadomo, jak platforma wraz z nowoczesną stawały wręcz na głowie, by storpedować szczyt NATO w Warszawie.

Bez cienia żenady naciskali na urzędników Unii, by ci wspierali prowadzoną przez nich akcję propagandową zmierzającą do odwołania szczytu NATO u nas i przeniesienia do innego państwa.

Plan nie wypalił, więc zmiana taktyki. To platforma zapoczątkowała i zabiegała o szczyt NATO w Warszawie, dzięki nim do szczytu doszło. Takie teraz stanowisko głoszą, jakby nikt ich starań o niedopuszczenie do szczytu nie znał, nie miał w pamięci.

 Szczyt NATO stał się faktem, więc uderzenie skierowano na wystawę przedstawiającą zbrodnicze, katastroficzne zdarzenie, ogólnie rzecz ujmując, Smoleńskie.

Jednak wystawa, to dobre posunięcie, ponieważ taka liczba przywódców z różnych państw mogło naocznie się przekonać o rozmiarach, o tragizmie tej powiedzmy katastrofy.

Żadna relacja słowna nie zastąpi w pełni obrazu, to obraz posiada największą moc wpływania na naszą wyobraźnie.

Niewypał za niewypałem, więc teraz na tapetę wzięto to, że Obama zajął stanowisko w sprawie TK, usiłując skierować uwagę, zasugerować, jak to Obama strasznie tupał. Okropnie to głupie

jednak propaganda nie zna tego słowa. W prawdzie prezydent stanów dyplomatycznie napomknął, to jednak pod wpływem niektórych szefów państw Europejskich.

Media nie mówią o tym, że Obama omal się nie posypał udzielając wywiadu. Stwierdził, że najbardziej dziwi go to, że Polska opozycja nie wspiera rządu w tak ważnej chwili, tylko szuka gdzieś...i tu wyhamował, jak przystało na dyplomatę. Najwyraźniej takie czyny nie mieszczą się w jego postrzeganiu dobra dla ojczyzny.

Bo w Ojczyźnie, to jak w rodzinie, boksujmy się jak trzeba, ale nie szukajmy sojuszników pośród wrogów Ojczyzny, bo to prędzej, czy później, jednak, jak Historia pokazuje zemści się na kraju.

Tyle przykładów z Historii, które pokazują, jak działania różnych sprzedawczyków, destabilizowały nasz kraj, mówiąc delikatnie.

Jednak to się nie zmieni dopóty, dopóki obce nacje będą brylowały na Polskich salonach politycznych!

Komentarze (0)
Po ciemku - nie łatwo trafić. (Na Łyk end)
 Oceń wpis
   

Ale ciemno, no ciemno, jak nie ma światła, to jest ciemno, czy Ty tego nie rozumiesz? Rozumiem, tylko nie wiem, jak ja mam trafić.
Wiesz co, facet dorosły, nawet jak na mój gust, to za bardzo dorosły i nie wie jak trafić, bo jest ciemno? Gadać to łatwo, każda baba tylko się mądrzy, a jak by jej trafiło trafiać, to był by płacz i zgrzytanie zębów. No przestań już jojczeć, i bierz się do trafiania.
Tylko się nie wierć, bo wtedy to już całkiem nie trafię. No wiesz, inny mężczyzna, to by od razu trafił, a nawet jak nie, to by znalazł wiele sposobów, żeby trafić. Akurat, Ty to nawet nie wiesz, że nie ma wielu sposobów takiego trafiania, bo jest tylko jeden.
Tak, ale Ty go oczywiście nie znasz. I tu się mylisz, bo dobrze znam ten sposób, ciągle go stosuję.
Teraz to mnie całkiem powaliłeś, znasz ten sposób, ale go nie stosujesz, to jest głupie. Nie możesz jednak zaprzeczyć, że Cię powaliłem. I co z tego, jak ciągle się nic nie dzieje. Zaraz będzie się działo. No wreszcie, bo już ścierpłam z tego napięcia, powiedz chociaż, co to za sposób. A powiem, skoro chcesz wiedzieć, to powiem, to taki sposób na macankę. Aa, to przecież od początku było wiadomo, no to macaj, macaj. Już prawie miałem, ale się poruszyłaś i zgubiłem się, nie możesz się nie ruszać? Ile można się nie ruszać, chociaż Ty, to możesz długo. Nazwa krótka, a myślenie długie. Jak to nazwa krótka? A jak nie, cztery litery to tak według Ciebie dużo? O nie, o nie ja zawsze wolałem i nadal wolę pięć liter czy Ty wiesz z kim jesteś, bo zaczynam mieć
wątpliwości, czy czasem nie mówisz do kogoś innego.
O, już prawie, tylko muszę się jeszcze upewnić, że to ten właściwy otwór, czyli o pięć liter mi chodzi a nie cztery, nawet nie chcę sobie wyobrazić, jak bym się czół gdybym się pomylił.
No już mam, teraz pomalutku, po palcu, dalej, jeszcze dalej i proszę wchodzi. Wsadź do końca, żeby czasem nie wypadł mówię, bo Tobie to się zbyt często zdarza, że już, już a tu wypada i macanka od nowa, ileż tego można wytrzymać. Jak się nie ruszasz, to trafiam bezbłędnie, tylko że Ty się ciągle ruszasz i mnie poganiasz, to mnie trzęsie, rozprasza, denerwuje i może nawet wywołać stres i będzie klapa. No, już siedzi do końca. No to teraz tylko pstryk, i mamy wreszcie światło, widno.
A co Ty wyskoczyłaś z tymi czterema literami, bo zaskoczyłaś mnie kompletnie. A co Ty, drut to niby ile ma liter? Oo, a ja poszedłem w zupełnie innym kierunku w odniesieniu do tych czterech liter. Jednak, to nie jest drut, tylko kabel. Tak, a co to wystaje tu z tego czegoś, to co to jest? Drut! Oj cieniutko, cieniutko u Ciebie z tą logiką.
Zaraz, chwileczkę, bo to jest tak, że jak nie ma izolacji, to jest drut
a jak ma izolację, to, to jest kabel, czyli pięć liter. Bo widzisz, jak byś chwyciła za drut bez izolacji, to by Cię prąd tak potrząsnął, że miło- by było popatrzeć, a w izolacji jest bezpiecznie, nic się nie może wydarzyć, choć czasem może się zdarzyć przebicie, ale to rzadki przypadek.
A ja, to tam nawet wolę bez izolacji.
 Chodźmy do sypialni, chwycę bez izolacji, niech mnie potrząśnie byle mocno.

 
Komentarze (0)
Nieudolna polityka szefów unii, nie degraduje nieudaczników?
 Oceń wpis
   

             

Świat stoi na głowie a logika śpi, tylko dlaczego śpi?

Nie wiem dlaczego taką decyzję podjął Cameron, to znaczy podaje się do dymisji. To przecież nie on zawalił sprawę, tylko unijni szefowie. Wniosek jest tak prosty, że aż trudno uwierzyć, bo to właśnie oni powinni podać się do dymisji. Jednak o dymisji szefów unii nikt nawet nie wspomina, bo oni sami, to tego nigdy nie zrobią.

Dzieje się jak w starym powiedzeniu żyd zawinił, a cygana powiesili. Od początku unii forsowana jest zasada, że słabszy nie ma racji, bo od początku jest prowadzona polityka kija i marchewki.

Doskonałym przykładem tego była Kopacz i jej rząd, partia. Zgadzała się na wszystko, czego Merkel zażądała, jeszcze dzisiaj choć już nie jest w rządzie usiłuje siać fałszywą propagandową tezę, że obecny rząd zachowując twarde stanowisko szkodzi unii.

Czego można się spodziewać po potomkach SS-manów, robili i robią nadal wszystko aby doprowadzić do likwidacji suwerenności państw unii, bo to dało by Niemcom panowanie nad Europą.

Dziwię się tylko, że państwa, członkowie unii biernie się zachowują i pozwalają (na razie Hegemonom) na prowadzenie polityki słaby nie ma racji, bo jeśli teraz taką politykę prowadzą, to co będą robić jeśli uda im się zrealizować, wprowadzić w życie ten nowy program który ma nakazywać (na razie) suwerennym państwom przyjmowanie euro, wspólną politykę zagraniczną unii, siły wojskowe unii i wiele innych kajdan z których nikt się nie będzie mógł urwać. Zdecydowana większość nowych przepisów nie będzie publikowana, po prostu - kajdany mają być zatrzaśnięte.

Jaskrawy przykład mamy z sytuacją Anglii, gdyby była w strefie euro, to wyjście (ze względu na koszty) było by prawie nie możliwe.

Stąd duży nacisk jest kładziony, w nowych przepisach integracyjnych na szybkie wchodzenie w strefę euro, bo to mocny wiążący, kaganiec, tylko pozornie niewinny.

Nowa polityka która ma być wprowadzana w unii, to nic innego jak stara polityka, tylko dużo dalej idąca, i wprowadzana twardszą ręką. Integracja, od początku to nie miało nic wspólnego z integracją i jeszcze mniej będzie miało w tym nowym planie.

Bo przecież nie można nie widzieć, że to polityka dominacji, nie zrozumiałym jest tylko fakt, że wszystkie państwa o tym wiedzą, i na tym koniec, działań zmierzających do prawdziwej integracji ciągle brak. Już się mówi o dyskryminacji, bo unia dwóch prędkości, to nie oszukujmy się, to dyskryminacja słabszych.

 

Zamierzeniem państw Hegemonów, nigdy nie była i nigdy nie będzie integracja, bo ich zamierzeniem jest dominacja, co przecież w praktyce się dzieje. Nowe przepisy mają wykluczyć możliwość decydowania danego kraju o polityce związanej z imigrantami.

To ministerstwo spraw zagranicznych unii będzie decydować, kto ile imigrantów musi przyjąć. Skoro jednak szefowie unii zostają- pomimo klapy ich nieudolnej polityki, to kto będzie zarządzał ministerstwem spraw zagranicznych unii?

Niemcy prowadzą politykę dobrego i złego policjanta. Merkel głosi tezę, że nie trzeba się spieszyć z decyzjami, a jej pieski w unii grzmią, że trzeba działania zdecydowanie przyspieszyć

i wprowadzić twardą politykę dla lepszej integracji, czy te dwie szybkości, to jest ta integracja? Prawa głosu zależne od siły państwa? To ta integracja? Hegemoni zaplątali się we własne sieci.

Tylko, czy państwa(na razie suwerenne)nie uderzą w końcu w stół.

Komentarze (0)
Kiedy nasze Polskie racje, znajdą poszanowanie?!
 Oceń wpis
   

 

Tyle ważnych pytań, a odpowiedzi brak. Kiedyś, ktoś mądry wygłosił takie oświadczenie, które stało się przysłowiem. To przysłowie funkcjonuje do dziś, jest bardzo trafne i ponadczasowe.

A mianowicie, że - kruk krukowi oka nie wy-kole.

 

W 2011 roku (rządy PO) głosowano ustawę o wypłacaniu żydom odszkodowań wojennych. Wszystkie partie głosowały za.

Ale nikt nie odważył się wystąpić i wytłumaczyć nam Polakom,

z jakiej racji, to Polska ma płacić za zbrodnie popełnione przez Niemców. (pięć milionów euro miesięcznie). W prawdzie później tłumaczono z kwaśną miną, że tych odszkodowań Polska płacić nie będzie, to jednak ustawy odrzucającej poprzednią ustawę brak.

 

Można a nawet trzeba postawić kolejne pytanie kim są Ci posłowie, że tak bez oporów poparli tą ustawę o wypłacaniu żydom

odszkodowań wojennych. Kneset obradujący w Krakowie

z udziałem prezydenta i posłów Polskich. Zrobiono to, bez zgody Polskiego społeczeństwa, a to jest niedopuszczalne, by obcy parlament obradował w kraju bez zgody obywateli danego kraju.

Prawo pierwokupu dla żydowskich firm, Polskich wodociągów.

Dlaczego nikt w sejmie nie porusza sprawy ogromnego długu, jaki Niemcy mają wobec Polski, z tytułu strat wojennych.

To Polska spłaca Niemcom odszkodowania za rzekome wygnania.

Przecież to woła o pomstę do nieba! A ten dług, to bagatela -przekroczył trzy biliony euro. To Niemcy powinny być naszym lennikiem do czasu spłacenia długu.

 

Jak rozumieć, w świetle tych faktów, dbałość polityków o nasze

Polskie sprawy. A na domiar złego, opozycja oskarża Polskę o łamanie demokracji i szuka wsparcia u kogo? U Niemców!

Gdzie prawo jest notorycznie łamane, a wszyscy udają, że nic o tym nie wiedzą.

To obłudny świat zgniłej polityki, gdzie banda złodziei dorwała się do władzy na szczeblu Europejskim i mąci wodę, bo o zarządzaniu

tak wielkim organizmem nie mają pojęcia, tylko kują kasę puki przy władzy, a później, to i trzęsienie, apokalipsa.

 

Komentarze (0)
Prawo "Kalego" prawem opozycji
 Oceń wpis
   

 

Zapowiedź Schetyny, że będą totalną opozycją, świadczy przecież o tym, że żaden kompromis ich nie interesuje, bo oni chcą powrotu do władzy. Przez te osiem lat, tak mocno wrośli wte świńskie skóry, że już w żadnej innej skórze się nie odnajdują.

TK, to pretekst, który znajduje poparcie w unii, bo unijni finansiści posiadają u nas swoje intratne interesy, którym PO dawała rzadkie przywileje. Stąd to poparcie, poparcie totalne, wbrew prawu, logice.

To wielkie pieniądze powodują te naciski ze strony unii. Timerman zapytany na podstawie jakiego prawa wnikają w wewnętrzne sprawy Polski, nabrał wody w usta i milczał, by już po chwili powtarzać jak mantrę sytuację TK.

Jest to kłamca, który nie cofnie się przed prawdą, jeśli kłamstwo gwarantuje mu dalsze dochody, władzę. Tym bardziej, że za całą sprawą stoi Tusk, który utwierdza go w przekonaniu, że na obecną opozycję w Polsce może liczyć! To przecież Tusk powiedział, że prawda, jest karmą maluczkich, a wielcy mają swoje prawa, których bez względu, tak na naprawdę, jak i stosowane prawo, te kryteria nie dotyczą. Dlatego kłamstwo jest narzędziem władzy -nowoczesnej władzy, a honor, pozwala ustawiać ludzi w szeregach.

Spójrzmy chłodno na tą opozycję, przecież to odpady polityczne z różnych państw, którzy traktują nasz kraj, jak firmę w której oprócz zarabiania dużych pieniędzy, uczestniczy się we władzy.

A że wstyd, czy honor jest dla nich pojęciem obcym, kłamią bez cienia żenady. To co potrafią, to propaganda oparta na kłamstwach.

Te krzyki opozycji, że łamana jest konstytucja, to nic innego, jak bezczelne drwienie ze stanu faktycznego. Przecież żadną miarą

nie może mieć miejsca totalna opozycja w państwie demokratycznym. To opozycja u nas, łamiąc demokrację, usiłuje nam wmówić, to nie my, to rząd, łamie demokrację. Ale jakoś komisarze unii tego nie widzą? Nie mówią, że totalna opozycja nie może mieć miejsca w państwie demokratycznym! Czyżby nie znali podstaw demokracji? Czy raczej demokrację naginają do swoich potrzeb! Widocznie ich zdaniem, demokracja jest tam, gdzie oni mają poważne wpływy (polityka Kalego).

 

Komentarze (0)
Potomkowie na szczycie Unii
 Oceń wpis
   

 

Okazuje się, że brak prawa do ingerencji w politykę państwa, członka unii, nie stanowi przeszkody dla potomków SS-manów! Nie widzą oni tego a raczej nie chcą widzieć, że wNiemczech wali się demokracja, obywatele miast być chronieni przez państwo, są nadal napadani, gwałceni przez tzw. emigrantów.

A państwo swoim obywatelom zapewnia więzienie, jeśli domagają się zbyt głośno należnych im praw do ochrony przed gwałcicielami.

Najwidoczniej Merkel uznała, że gwałty są znakomitym środkiem służącym do integracji. Gwałcone są młode kobiety, więc cóż w tym złego, będą nowi obywatele, integracja wymaga poświęceń.

Samej Merkel nic nie grozi, bo gwałt na niej jest możliwy tylko za pieniądze. Widocznie ci co się narodzą z gwałtów, to będą tym ogniwem spinającym te dwa różne światy. A to, że przy tym łamane są demokratyczne prawa obywateli, to tego nie należy osądzać. Są inne państwa, więc zrzućmy winę na nich za rzekome łamanie praw demokratycznych, to wtedy nie będą nam wytykać.

Nie jest przecież tajemnicą, że czołowi politycy unii, lsą potomkami udzi z spod znaku SS. Trudno oczekiwać, że ci ludzie będą szanować prawa innych. Ich celem jest podporządkować sobie państwo Polskie, rzucić Polaków na kolana. A nasi wewnętrzni faszyści ułatwiają, pomagają im ten cel osiągnąć. Są nie tylko pomocnikami, ale nauczycielami oskarżycieli, bo wskazują im wszelkie sposoby na drążenie tematu, oskarżenie trzeba powtarzać jak mantrę, to wtedy zasieje w innych ziarno podejrzenia.

Wewnętrzni wrogowie stają na głowie, by nie dopuścić do szybkiego rozwoju Polski, bo wtedy utracą wszelką wiarygodność dlatego z taką wściekłością bronią tego ich bastionu, jakim jest TK.

To ten ośrodek sprzymierzonych sędziów gwarantuje im torpedowanie wszelkich ustaw zmierzających do umocnienia Polski w świecie. Grono korporacyjnych prawników chroni własne intratne stanowiska przynoszące im bez wysiłku, ogromne dochody.

Mają pełną świadomość tego, że ci co odeszli od władzy, są pełnym gwarantem wszelkich dla nich swobód, bycia ponad prawem.

Trudno zatem oczekiwać, że TK zrobi jakiś ruch służący interesowi Polski, społeczeństwu, bo Polska to dla nich także sezam, który może być przez PiS zamknięty a oni już hasła nie otrzymają.

Dlatego rząd nie może się cofnąć ani o krok, bo to by była zdrada.

Polska wbrew wichrom, burzom, musi iść do przodu!

Komentarze (0)
Zapach zdrady, zapachem krwi!
 Oceń wpis
   

 

W dziwnym amoku szału, opozycja zachłystuje się tym, że za ich przyczyną, Polska może mieć kłopoty na forum unii. Jednocześnie podejmuje próbę pokazania się jako patrioci walczący o interesy Polski? Jedno w tym zgiełku jest pewne, to walka o wielkie interesy korporacji obcych państw.

 

Utrata wpływów obcych korporacji, to jednocześnie utrata wpływów Polskich Hien, które chętnie, wbrew interesom kraju, ochoczo żerowały na Polskiej gospodarce, służąc poddańczo obcym korporacjom. A teraz, gdy rząd PiS-u ukróca te zabójcze dla gospodarki praktyki, podnoszą larum w kręgach tych ludzi, którzy uczestniczyli w tym procederze.

 

Jest to tak jaskrawe, że nie można tego nie widzieć. Bo przecież ingerowanie w wewnętrzne sprawy suwerennego państwa zaprzecza istocie praw Unii. A ponadto, wybiórcze traktowanie uczestników związku jakim jest unia, to buta i obrona interesów grupy osób z szeregów unii, bo unia takiego pisanego prawa nie posiada, więc chcą zakrzyczeć nasz rząd, by podporządkował się żądaniom, gdyż innej drogi, a już szczególnie prawnej, nie ma.

 

Po co szukać daleko, weźmy Niemcy, nigdzie tak jaskrawo demokracja nie jest łamana, jak właśnie tam! Jednak ze strony

unii nie pada ani słowo potępienia, choć obywatele są ubezwłasnowolnieni na gruncie wolności słowa, wyrażania poglądów, bezpieczeństwa swojego, i swoich bliskich.

 

Wracając do opozycji, zwróciliście zapewne uwagę na fakt, z jaką bezczelnością pytani o zniszczenie naszego przemysłu, jak stocznie, jak zapaść w przemyśle węglowym, całym przemyśle ciężkim.

Ponadto, banki, media, nie sposób wszystkiego wyliczyć.

Na te wszystkie tak bardzo poważne pytania, odpowiadają opublikujcie, zaprzysiążcie, łamiecie konstytucję.

 

Gdyby nie fakt, że zdrada budzi obrzydzenie, i godzi w nasze narodowe interesy, a nawet suwerenność, to można by to uznać

za skecz kabaretowy. Opozycja dalej by chętnie widziała ten szereg trwający ostatnie osiem lat, a mianowicie, Merkel trzyma smycz,

na smyczy Tusk trzymający na smyczy Kopacz, krótko, trzej przyjaciele z urwiska. Ten nagły koniec układu, wzburzył zamiary

jakie były w tak drobiazgowo uknutym planie zniszczenia zawarte.

Komentarze (0)
Pękła puszka "Pandory"!!!
 Oceń wpis
   

 

Ze strony opozycji słychać skowyt, warczenie i zgrzytanie zębów.

Ta kurtyna utkana z kłamstw i haseł propagandowych, której zadaniem było mamienie ludzi i pokazywanie wirtualnego dobrobytu związanego z dynamicznym rozwojem, którym zdołali omamić nie tylko ludzi w kraju, ale i w strukturach europejskich, rozpadła się i pokazało się widmo bankructwa kraju.

Zmiana rządzących, która nastąpiła, to był ostatni gwizdek przed gumką, która w kolejnych czterech latach miała wymazać Polskę z mapy Europy. Twórca tego zadania odszedł do struktur europejskich, a kopiąca na metr głęboko, nie udźwignęła zadania.

Ryży (czytaj fałszywy) za sześć miliardów, naszych pieniędzy, kupił sobie stołek w unii, bo sądził, że w ten sposób łatwiej mu będzie zmazać z mapy kraj, którego od zawsze jest zaciekłym wrogiem.

Jednak przeliczył się, bo stołek przez niego zajmowany, nie ma żadnych mocy decyzyjnych. Pozostało mu tylko to, w czym jest wyćwiczony, czyli szkalowaniu Polski. A żeby było ciekawiej, w jego mniemaniu, to prosi PiS o poparcie jego kandydatury, żeby mu nie wykopnęli stołka. Cyniczny szubrawiec ma czelność prosić ofiarę, swoich manipulacji, czyli Jarosława Kaczyńskiego o wsparcie jego kandydatury, by mógł dalej go nękać, podważać jego prawdy.

Nie jestem mocny w temacie, ale chyba Jezus powiedział, strzeż się naznaczonych wyglądem, lub kolorem. Prawdziwość i głębia tych słów potwierdza się prawie na każdym kroku.

Pył czasu zatarł tą wielką prawdę, i ludzie patrzą na życie zupełnie inaczej, nie pomni wielkości tego, który ostrzegał.

Zaprawdę, powiadam Wam, poletko ludzkie czyścić z chwastów trzeba, jak każde. Osobiście polemizować z tym zdaniem nie zamierzam, bo mój mały rozumek tego nie pojmuje.

Wracając do rzeczywistości, to mam nadzieję, że PiS nie poprze kandydatury ryżego, bo było by to sprzeczne z wolą wyborców.

Sam był przez niego opluwany i zresztą dalej jest, więc chyba chwasta nie poprze, bo wszystko by straciło sens. Nadzieja zadeptana, znów by wiało stęchlizną oszustw, cynizmem zakłamania wskazującego na to, że ręka rękę myje, więc trzeba myśleć o przyszłości i głaskać złoczyńcę, to może się kiedyś odwdzięczy, stara zgubna dla narodu taktyka.

Aż ciężko myśleć, bo niepewność kwitnąca od czasów wojny ciągle pokazywała nam, że zmiennik nigdy nie rozliczał poprzednika w myśl zasady, my to my, a oni mają słuchać i podporządkowywać się nowym, starym zasadom. Poparcie stanowiło by, że teza wciąż żywa i wciąż ma w poważaniu zdanie ludzi, wyborców.

 

 

 

 

 

Komentarze (0)
Powrót Polski i polskości!
 Oceń wpis
   

 

Lista stworzona przez tych, co usilnie dążyli do rozbioru Polski, i podpisana przez tych, którzy o tym marzą, pokazała jasno do czego dążyli i dążą ludzie, dla których słowo ojczyzna, to z Polską ma niewiele wspólnego, bo ich korzenie tkwią gdzie indziej.

Dla przeciętnego obserwatora polityki prowadzonej w naszym kraju, jest jasne, że gdyby poprzednia ekipa jeszcze kolejne cztery lata rządziła, to by polska została wymazana z państw suwerennych Europy. Już przecież ekonomicznie zdruzgotani poprzez utratę banków, staliśmy na krawędzi upadku.

O prawdziwości tych zdarzeń świadczy fakt, że ci co doprowadzili do stanu zależności naszego kraju od wielkich sąsiadów, teraz szkodzą Polsce poprzez oskarżanie obecnego rządu o łamanie wolności obywatelskich. Brzmi to niedorzecznie, bo Polska jest jedynym krajem w europie, gdzie nikt nie trafia za kraty z tytułu krytycznych wypowiedzi o politykach, polityce rządzących.

Co się dzieje w innych krajach unii, w dobie internetu ukryć się nie da. Drakońskie kary za mówienie, i to nie słów krytycznych, ale prawdy o zagrożeniach, o przestępstwach tzw. uchodźców!

Co szukać daleko skoro w sąsiednich niemcz-ech za mówienie o przestępstwach migrantów grozi kara bezwzględnego więzienia.

A to łamanie praw wolnościowych obywateli, tłumaczy się, rzekomą troską o bezpieczeństwo tychże obywateli. Hipokryzja i zamordyzm!

Ci oskarżyciele, zdrajcy Polski, widocznie sądzą, że obywatele zapomną tą parszywą zdradę i pozwolą im na powrót bez rozliczenia zdrady. Jednak tak się nie stanie, bo z świadomości ludzi zdrady wymazać się nie da. A wystarczy zaobserwować do kogo kierują swe kroki oskarżający rządzących. To przecież ludzie którzy od zawsze pałali, i pałają wrogością do Polski. Ponadto utracili, choć jeszcze nie do końca, intratne interesy właśnie w Polsce. Z tond ta wściekła, agresywna krucjata przeciw Polsce, bez oglądania się na fakty.

 

Poprzednia ekipa ochraniała te szemrane interesy, zwolnienia podatkowe, czyli, pełne eldorado. I tak, utrata wielkich pieniędzy

połączonych z wrogością tych osób, to dobre pole dla tych

zdrajców którzy utracili władzę. Z tond właśnie się bierze ta nawałnica KOD-marszów, bo już tylko w tym upatrują swoją

szansę powrotu, ponieważ zdają sobie sprawę z tego, że tylko

takim ustawicznym nękaniem mogą opóźniać ten widoczny postęp

dla wzrostu stopy życiowej, jak i odradzającej się polskości.

A odrodzenie się polskości, skreśla ich na zawsze i do końca.

 

 

Komentarze (0)
Wiarygodność
 Oceń wpis
   

 

Polityczne biadolenie tych, co na własne niejako życzenie utracili wszelkie prawa do wytykania błędów innym, jest żałosne.

U nas, jak nam życie pokazuje, nie ma opozycji kreatywnej, która umiałaby, ale i chciała uczestniczyć w procesie tak tworzenia pozytywnego dla obywateli prawa, jak i rozwoju kraju dla wspólnego dobra. Jest tylko ciągłe, permanentne dążenie do osłabienia Polskiej pozycji w Europie, i na świecie.

Prywata, prywata i kręcenie lodów, to podstawowe kierunki dążenia naszej opozycji, dla której naród jest tylko środkiem osiągania tych celów. A te cele są tym łatwiejsze, im słabsze jest państwo, no i obcy kapitał chętnie popiera takie działania, bo to pozwala na drenaż państwa przy użyciu sił wewnętrznych, wrogich rządowi. Ta prawda brzmi jak historia z innego wymiaru, a to dzieje się w naszym świecie rzeczywistym.

Wydawać by się mogło, że dla każdego, a w szczególności dla polityka, jest oczywistością dążenie do silnej pozycji kraju w którym żyje i działa. Jednak w naszym przypadku trzeba brać poprawkę na narodowości tych, którzy tą opozycję tworzą.

Ludzie będący w polityce, a wywodzący się z obcych nacji, traktują kraj jak warsztat w którym kują pieniądze, a to zapewnia im bycie przy władzy. Stąd właśnie bierze się ten atak na każdego kto tylko podnosi temat narodowości polityka, czystości politycznej jego rodziny, odpowiedzialności za działania swoich dzieci.

Nie jest przecież tajemnicą, że wszędzie na świecie te czynniki są podstawą, być albo nie być politykiem! Gdyby u nas wprowadzić tą sprawdzoną na świecie praktykę, to nasza obecna scena polityczna przerzedziła by się i to bardzo.

Obecnie jest tak, że jak tatuś, lub ktoś bardzo bliski jest w klasie polityków, to latorośl hulaj dusza, piekła nie ma! A będący w polityce ma się dobrze, bo przecież nie można go karać za coś co potomek zmalował. Jest dorosły, jest odrębnym bytem, więc polityk nie może ponosić konsekwencji z tytułu jego przewinień.

To totalna hipokryzja, zakłamanie, bo ten sam polityk którego syn został złapany na handlu narkotykami, słysząc, że gdzieś w innym kraju, np. za rozróbę potomka polityka w lokalu, ten stracił stanowisko, stwierdza, że dobrze się stało, bo tego wymaga czystość polityczna, etyka. Tu się nasuwa powiedzenie, czyjeś pod lasem itd.

A u nas puki co, to kłamcy, szubrawcy czują się dobrze, bezpiecznie, i zapuszczają korzenie, jak chwasty.

 

 

Komentarze (0)
Zdradzie stanowcze NIE!!!
 Oceń wpis
   

 

Nowa fala ataku na rząd, tak ze strony krajowej opozycji, jak i ze strony funkcyjnych pracowników UE. Wrzawa towarzysząca tym zabiegom ma podłoże, jak zawsze w tego typu atakach, finansowe.

Jednak w tym naszym konkretnym przypadku, to dochodzi jeszcze jeden powód, a mianowicie odpowiedzialności.

Ten skład TK, daje szansę obrony członkom byłej koalicji rządzącej przed poniesieniem odpowiedzialności z tytułu tak wielu afer które miały miejsce podczas ich rządów. Ten obecny skład TK będzie blokował niekorzystne dla byłych rządzących ustawy, by do rozliczenia dojść nie mogło, a jak każdy wie, jest z czego rozliczać.

Bardzo często słyszymy jak w oknie TV ktoś określany jako ekspert, gromkim głosem krzyczy jeżeli się komuś coś zarzuca, to trzeba mu to udowodnić! No proszę, to takie otwieranie wirtualnych drzwi, można otworzyć, ale trzeba mieć klucz. Kluczem są odpowiednie przepisy prawa, których brak, bo nie zostały uchwalone przez poprzedników. Natomiast obecni rządzący nie mogą nic uchwalić, bo TK pełni rolę cerbera i nie przepuści ustawy godzącej w bezpieczeństwo aferzystów.

Wszyscy są równi wobec prawa! Za wyjątkiem prezesa Trybunału Konstytucyjnego! Bo przecież, człowiek który uznaje się za szczególnego znawcę prawa, uczestniczy w procedurze łamania tegoż prawa i nie ponosi, nie dość, że żadnych konsekwencji, to jeszcze zarzuca łamanie prawa innym. A jako, rzekomo znawca prawa, ale i z tytułu pełnionej funkcji, winien być pod szczególną kuratelą. Zatem w pełni świadomy swych czynów, złamał prawo dlatego nie powinien pełnić tej funkcji z chwilą naruszenia prawa.

Okres naszego życia po transformacji, to przecież ciąg afer, zdrad uwłaszczania się na naszym majątku narodowym. I to jest główną przyczyną tak gwałtownej obrony tych interesów. W UE też mają swoje interesy w naszym kraju, i to nie rzadko wspólne z naszymi obywatelami, więc o poparcie ze strony osób funkcyjnych w UE nie muszą zabiegać, bo wspólnie bronią wspólnych interesów.

Przez te wszystkie lata po transformacji, kraj nasz był i jest drenowany z pieniędzy przez firmy obce, które nie płacąc podatków mocno osłabiały nasz kraj. A tak wielu, że aż trudno uwierzyć, naszych obywateli współdziałało z obcym kapitałem na naszą szkodę, szkodę Polski, rozwoju, postępu i to bez żenady!

Siły opozycyjne, to przecież, właśnie ludzie byłych rządów, więc nie cofną się przed niczym, a nie mając żadnych argumentów dmuchają w sztucznie rozdmuchany ognik, by utrzymać ten ostatni, ale ważny przyczółek dla obrony przed możliwą odpowiedzialnością za, jak to określili, kraj wirtualny.

Zdrajcy, domagający się ukarania Polski przez UE, powinni być rozliczeni, w stosownym czasie, bo na zdradę nie wolno spuszczać zasłony milczenia. Rząd dbający o kraj, musi bronić obywateli przed zdrajcami, bo inaczej nie będziemy ani bezpieczni, ani dumni ze swego kraju, swojej ojczyzny.

Dlatego zdrajcy muszą ponieść surową karę, by się scenariusz więcej nie powtórzył, byśmy byli, mimo naszych przywar obiektywni, i mocno złączeni naszą ojczyzną.

 

 

Komentarze (2)
Sąd nad programem 500+.
 Oceń wpis
   

 

Ostra batalia krytyki programu 500+. W kawie na ławę, tak Szejnfeld, jak i Dolniak ostro krytykowali ten program usiłując pokazać, że ten ruch przyniesie w efekcie same szkody. Usiłowali przedstawić ten program, jako bezsensowne rozdawnictwo, które w prostej linii będzie prowadziło do demoralizacji ludzi, powodując, rezygnację z pracy tych ludzi.

W swoich twierdzeniach podkreślali, że to zmusi wielu przedsiębiorców do zwiększenia zarobków swoim pracownikom żeby z pracy nie odeszli. Że ten program obniży dochody właśnie przedsiębiorcom.- A przecież oni nie zbiednieją, bo ich dochody są horrendalne, więc obawy są nieuzasadnione.

Propaganda usiłuje dowieść, że należałoby raczej przeznaczyć pieniądze na edukację, bo to by dało w przyszłości wzrost stopy życiowej wszystkich obywateli.

Nie mówią jednak o tym, że większość ludzi którzy otrzymają tą pomoc, to ludzie, którzy żyją tu i teraz, a doprowadzono do tego że nie mają środków na bieżące przeżycie.

Sprawa edukacji od lat jest podnoszona, jako bardzo ważna, to jednak nic w tym temacie się nie dzieje, a raczej się dzieje, ale w kierunku przeciwnym. Fałszowanie Historii, usiłowanie usunięcia Matematyki, jako przedmiotu obowiązkowego, co by cofnęło naszą naukę o epokę. Teraz gdy zmieniła się władza, to opozycja widzi konieczność podniesienia poziomu edukacji.

Najbardziej jednak boli ich to, że mają świadomość tego, że program da skutek pozytywny. A efekt, to wzrost konsumpcji, to choć niewielki, to jednak wzrost zarobków pracowników, to rozwój przedsiębiorczości poprzez dostęp do kredytów, a zatem również wzrośnie konkurencyjność na rynku pracy, ale i wytwórczym.

 

Program 500+ jest w rezultacie takim pierwszym znaczącym krokiem na drodze do normalności. Myślę, że na tym się nie skończy, i ten kierunek będzie kontynuowany, bo już nie ma czasu na dalsze opóźnianie marszu ku lepszemu. Kraj chwieje się na krawędzi przepaści, więc ten program 500+, to taka swoista pierwsza kotwica zabezpieczająca przed runięciem.

Umocnienie w narodzie wiary w to, że rząd będzie po stronie ludzi da mocny impuls do działania wszystkim tym, którzy tracili nadzieję, wiarę w to, że jednak nadejdzie czas w którym będą mogli czuć się obywatelami w swoim kraju. Wyzwoli to rezerwy jakie drzemią w umysłach ludzi i ruszymy w końcu do przodu.

 

 

Komentarze (0)
Merkel - drwalem bez uprawnień.
 Oceń wpis
   

 

Dzisiaj, doszło do zamachu terrorystycznego w Belgi, na lotnisku, ale i w metrze. Ilość osób poszkodowanych, zabitych nie jest tak naprawdę znana. To co przebija się przez ten szum medialny jest jednak wystarczająco przerażające. Dziesiątki osób zabitych a rannych znacznie więcej, co jest zwykłym następstwem.

Chciałbym zwrócić jednak uwagę na fakt z jakim mamy już do czynienia. Z wypowiedzi tak polityków, jak i szefów służb bezpieczeństwa, o konieczności zaostrzenia stopnia w zakresie bezpieczeństwa. Z wypowiedzi wynika, że będzie to miało wpływ na swobody obywateli, ale to dla dobra tychże obywateli.

Czyli, swobody obywateli zostaną ograniczone. Straszna to zapowiedź, bo jak życie pokazuje, każda władza jak wprowadzi jakieś ograniczenia tzw. czasowe, to już z nich się nie chce nigdy wycofać, to jedna, a druga to, to, że nie pada ani jedno słowo o wyciąganiu ostrych konsekwencji w stosunku do winnych dopuszczających się przestępstw.

Dalej winni, którzy napływają z afryki, mają prawa przed obywatelami danego kraju, bo wolno im zdecydowanie więcej niż rdzennemu mieszkańcowi tegoż kraju. Nie pracują, żyją na koszt obywateli, a na dodatek wolno im kierować się własnym prawem, czyli prawem szariatu. Trzeba tu jednak podkreślić fakt że owo prawo te grupy przestępcze modyfikują tak, jak im potrzeba, by mogli czuć się bezpiecznie i nie ponosić odpowiedzialności za swoje bardzo naganne czyny, czyny za jakie obywatel tegoż kraju, poniósł by surową karę.

Jak wynika z ustaleń służb specjalnych, na terenie Niemiec, około stu trzydziestu tysięcy tzw. imigrantów, rozpłynęło się jak we mgle i nikt nie wie gdzie się znajdują, co robią. Nigdy nie zgłosili się do punktów kontroli, spisu. Te buńczuczne zapowiedzi Merkel, że wszyscy będą ściśle kontrolowani, okazały się zwykłym kłamstwem.

Jak podają światowe organizacje wyliczeń zachowań danej populacji, to w tych narodach co najmniej pięć procent ludzi, to ludzie radykalni! Zatem liczą, że do europy już dotarło dziesiątki tysięcy takich właśnie osób, a ile dotrze docelowo? Tu liczby przerażają, bo w świetle faktów, jaki krzyk podnoszą dane państwa, kiedy uda im się chwycić nawet powiedzmy kilku terrorystów, bo do całości to się ma nijak!

Te żałosne tłumaczenia o humanitaryzmie, współczuciu, to hipokryzja, skowyt gryzącego drapieżnika, który skowycze nad cierpieniem swojej ofiary. Bo jak to się ma w stosunku do własnych obywateli? Którym aktami prawnymi zamyka się usta? Nie wolno im się skarżyć, bo to obraża bandytów! Orwell by tego nie wymyślił.

Jak jaskrawo rysuje się na tym tle Polska, którą tak komisja Wenecka, jak i rada europy oskarża o łamanie konstytucji, czyli praw obywatelskich! Narobili gnoju w swoich krajach a Polska stała się naturalną ostoją europejskości, i to dla nich jest takie ciężko strawne, bo pokazuje tą ich skrajną głupotę, z której teraz nie wiedzą jak wyjść, a ciągnięcie tego dalej, to katastrofa!

 

Merkel, prowadzi taką, powiedziałbym, politykę drwala, który wbija klin w kłodę, to samo czyni Merkel, wbija polityczny klin w państwo, z tym, że drwal robi to świadomie i z potrzeby, bo celem jest rozłupanie, czyli skutek pożądany. Natomiast Merkel, wbijając dalej ten klin, może osiągnąć skutek niepożądany, bo rozłupanie państwa nijako pozytywne być nie może.

Czy teraz starczy im odwagi by przyznać się do błędnej polityki,

czy dalej będą gnębić własnych obywateli?!

Komentarze (0)
Chrońmy Polskę przed zakusami zła!
 Oceń wpis
   

 

Dążenie opozycji do upadku rządu, jest jaskrawo widoczne i nie

ma już żadnej wątpliwości, że front ataku na rząd, jest bardzo szeroki wykraczający poza granice kraju. Nie jest tajemnicą, że bardzo wielu funkcyjnych pracowników UE, miało bardzo intratne interesy w Polsce, a z chwilą objęcia rządów przez PiS, te interesy wymykają im się z rąk, i z tond właśnie to wspieranie PO = TK.

Przewodniczący komisji Weneckiej pokazał wyraźnie, jak bardzo jest bezstronny. Stwierdził, że wystarczy by rząd opublikował ten komunikat, bo inaczej tego nazwać nie można, a następnie przystąpić do rozmów z opozycją. A tłumacząc z Polskiego na nasze, to rząd ma stanąć pod ścianą i wręczyć opozycji broń, prosząc o jej niezwłoczne, skuteczne użycie.

Nie została poruszona kwestia praprzyczyny powstania tej sytuacji.

Nikt inny, jak prezes TK ze swoim rabem napisali ustawę o trybunale konstytucyjnym, która to daje możliwość dokonania zmiany prezydenta, a co za tym idzie rządu. Gdzie na świecie jest tak, że prezes TK pisze ustawę dla siebie, mało tego, to ów prezes okazuje się być propagandzistą PO i reszty, biega od jednej stacji TV do drugiej oskarżając rząd, ale siebie nie widzi, a w końcu to on przecież jest sędzią TK i nie powinien się zajmować polityką.

Taką właśnie sytuację wywołuje brak kagańca dla osób stojących na wysokich pozycjach administracji państwowej. Głos przewodniczącego komisji Weneckiej o zagrożeniu demokracji w Polsce, to marny żart, bo co ów pan powie na to, że w

Niemczech jest katastrofalnie łamane prawo wolności słowa ponieważ pod karą więzienia, nie wolno mówić, że przestępstw szczególnie popełnianych na kobietach, dopuszczają się tzw. uchodźcy, jest to i nie moralne i łamie podstawowe prawa obowiązujące w każdej demokracji, wolność i nietykalność.

Komentarze (0)
Małe dyktatury.
 Oceń wpis
   

 

Moje refleksje o naszej rzeczywistości są dla wielu kontrowersyjne, bo, oparte na prosto linijnym oglądzie życia. Logika każe mi wierzyć, że w demokracji wszyscy jesteśmy równi wobec prawa. Natomiast życie pokazuje, że stopni równości jest co najmniej kilka, co widać wyraźnie na stopniach drabiny hierarchii, przynależności.

Ci, co znajdują się wysoko na owej drabinie, nie muszą zawracać sobie głowy takim drobiazgiem, jak kaganiec prawa, bo ich nie dosięga. Zawsze znajduje się, czy to wyższa konieczność, czy ot nieświadomość działania, więc karanie nie znajduje uzasadnienia, dla jakiegoś dyscyplinowania.

Natomiast nieszczęsnemu Kowalskiemu mówi się, że nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności, prawo trzeba znać!


Skąd się bierze, to niecne zjawisko traktowania ludzi nie według prawa, lecz według przynależności. To powiedzenie, co wolno wojewodzie, to nie... zostało znacznie rozszerzone, do granic absurdu. Na arenie naszego kraju stworzono multum takich mini
dyktatur, bo ktoś kto np. został na jakieś stanowisko wybrany demokratycznie w wyborach samorządowych, to choćby okazał się skrajnym niszczycielem danego odcinka, ruszyć go nie można.

Prawo chroni niszczyciela a daną społeczność ma w du**e, z pełną swiadomością.


Ten przeogromny wysyp różnego rodzaju prezesur, ale szerzej stanowisk kontraktowych, które zostały zabezpieczone klauzulami ogromnych odszkodowań, to nic innego jak umacnianie nowej nomenklatury, ludzi ponad prawem. Dziwić by mogło, że przecież ktoś wyraża zgodę na tak ogromne zarobki, klauzule zabezpieczeń gdyby nie fakt, że to jedna wielka mafia, w której koleś kolesiowi podpisuje kontrakt, i nie musi tego niczym uzasadniać.

 

Afera, bo inaczej tego nie można nazwać, jaka miała miejsce, gdy ekipa rządząca odchodziła, pokazuje jaskrawo jak prowadzona jest u nas polityka podziału dóbr narodowych. Odchodząca ekipa przyznała sobie nagrody, premie, odprawy w wysokości setek tysięcy złotych. Ci wyżej w hierarchii ponad milion. A zapytani dlaczego tak wysokie kwoty sobie przyznali, odparli, po tych ośmiu latach ciężkiej harówy, chyba należało się nam się zabezpieczenie naszego życia.

 

Emeryci, Renciści zaszaleją!!!

 

Zestawmy te dwie należności, które się należą, i tak za te osiem lat harówy premia wypłacona w setkach tysięcy złotych, bo się należało odchodzącej ekipie za niszczenie kraju? I waloryzacja emerytur po ciężkiej pracy całego życia w wysokości 1 złoty 54 grosze! Tak u nas wygląda ten podział dóbr narodowych.

Biedny kraj, biedny budżet nie ma pieniędzy dla emerytów! Muszą jeszcze poczekać, jak poprawi się sytuacja budżetu, to wtedy i oni też coś dostaną. Takie mówienie emerytom, że jeszcze muszą poczekać, jest najoględniej mówiąc, bezczelną drwiną, policzkiem wymierzonym seniorom!

W dalszym ciągu nic się nie dzieje w kwestii ograniczenia niczym nie uzasadnionych wynagrodzeń, a w tle ciągle brzmi stara piosenka, państwo ma za małe dochody, nie ma na rozwój, trudno, taka sytuacja.

I tak z jednej strony wąska grupa ludzi zgarnia ogromne pieniądze, a z drugiej strony, jak jakieś pieniądze są kierowane dla społeczeństwa, jak np. 500+, to cała opozycja krzyczy, to jest rozdawnictwo! Państwa na to nie stać, alarmują, by głos prawdy nie zabrzmiał zbyt głośno, by nikt ich nie rozliczył z rabunku!

Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 |
Najnowsze komentarze
2016-04-24 10:44
kronos:
Zdradzie stanowcze NIE!!!
Kto rozliczy? To ważne i trudne pytanie, bo rozliczań czas najwyższy a działań brak. Musimy[...]
2016-04-14 19:24
Remato:
Zdradzie stanowcze NIE!!!
A kto rozliczy tych co sprzedali Polskę i dalej pracują w rządzie polskim, jak pan Tusk?
2016-01-30 15:49
Milton:
Sprawozdanie i jego echa.
Może lepiej waż trochę bardziej słowa, bo zaczną Cię ciągać po sądach ;)
O mnie
fama